Obsługa może i jest ok, ale korporacyjno-monopolistyczne podejście do klienta jest tragiczne. Czyli banda prawnikow i managerow cawaniakow. Zarzadzanie ta cala firma jest tragiczne.
1. Ten poroniony ich wszechmocny "system" bez którego nie mozna nic zalatwic od reki. Przykladowo zmianiasz z vidoestrady na neostrade i przychodzisz prawie miesiac przed koncem umowy i a nikt chce przyjac tego badziwnego sprzetu ani podpsiac nowej umowy. "musi przyjasc pan za miesiac i jeszcze zaplacic za czas nieokreslony" o tym wiecej nizej. Czyli mam to oddac w ostatniej chwili bo tak to im moze "zginac", ale oczywiscie jelsi przyjde juz dzien pozniej to mi wlepia kare ze nie oddalem na czas.
2. Ciagle odsylanie od jednej osoby do drugiej (to wina linii, nie nie linia jest ok to wina sprzętu, nie nie to wina slabego sgnalu telefonicznego). Bo oczywiscie nei zmoan zglosic usterki w jednym miejscu a oni sie juz tym zajma tylko mam zgadywac co to jest i jesli to wg neich nie to dzownic do skutku po wszystkich dzialach -> chore.
3. Chore procedury np. jak masz videostrade nie mozesz zwyczajnie przy wygasnieciu umowy zmienic sobie na sam internet tylko musisz wypowiedziec umowe - zaplacic ponowonie za aktywacje?! i internet podlacza ci MOZE po 2 tygodniach moze nie (to wynikalo z rozmowy z konsultantem). O dziwo tka mi zalezy na tej ich vidoestradzie ze podlaczyli Ci to od reki, w drua storne to jzu nie dziala masz czekac bo jak smiales nei docenic ich cudownej telewizji sporwadzajacej sie to pakietu podstawowych porgramow u innych opertorow po 10 zł.
4. Idziesz nieco mniej niz miesiac przed koncem umowy i juz musisz palcic za czas nieokreslony! Jakim prawem jest taki zapis w umowie? Czyli tak ~3x drozej niz normalnie za to samo. Oczywiscie nie mozesz nie zpalacic bo oni cie miesiecznie rozliaczja na nic tlumaczenia ze przyszedles przed koncem umowy i nie masz zamiaru za to placic bo i tka zmusili cie do zerwania umowy choc nowa umowe chciales od reki odpisac to ci nie pozwolili. Na logikie koniec umowy = si koneic swiadczenia uslug lub na czas nieokreslonych ale po cenach jakie placicles. Zapewne i tka nie korzystych jzu dla ciebie bo ze stawka z przed kilku lat.
Tak traktuje sie w TP wieloletnich klientow, wiec okreslenie "przyjazna klientom" wydaje sie nie na miejscu. Ktos powinien sie nimi porzadnie zajac innymi firmami co maja podobny zapis o czasie niekoreslonym i stawce nie wiadomo sakd tkaze (to ejst nagminne).)
Przepraszam za literówki, ale krew mnie zalała jak przeczytałem ten artykuł. No skoro oni najlepsi to może być jeszcze gorzej? Aż strach się bać.

Dwa pytania:
1. Czy ta niezależna firma, jest pokroju tych które, zawyrokowały że IE najbezpieczniejszą przeglądarką jest, lub że premier będzie z Krakowa, a prezydent z Gdańska ?
2. Czy Ci 3/4 mieli do czynienia z innym operatorem ?
A ja właśnie po dosyć długiej współpracy, dosyć wielu zmianach w umowie i naprawdę wielu rozmowach telefonicznych na błękitnej linii jestem naprawdę zadowolona, wszystko zawsze mi dobrze tłumaczyli, doradzali, w miarę szybko wszystko było naprawiane. Co prawda jestem klientem biznesowym nie wiem jak to się ma do indywidualnych klientów. Prawdę powiedziawszy to jedyne co mnie denerwowało to zbytnia sztuczna uprzejmość i słodkie głosiki, wtedy wydaje mi się że ktoś ma mnie za idiotkę... wole jak ktoś ze mną normalnie rozmawia.
A ceny? Czy Pani firma ma aktualne porównanie cen z np. Niemiec i Polski?
U nas powinno być (niżzsze dochody) taniej.
A jak jest?
~Dude, tzw. system miał wyeliminować tp-przekrętaczy, uściślić reguły obsługi. Nie wiem jak jest teraz, ale jeszcze "przed systemem" czekałem na instalację DSL TP pół roku i pani z Eksploatacji postraszyła mnie perspektywą kolejnego półrocza czekania bo "panowie z Radomia mają dużo zamówień".
W tym samym czasie TP instalowała DSLe za półdarmo swoim "starym pracownikom" (czyt. nierobom którzy wcześniej nami pomiatali i obrzydzali nam życie).
To jest "system choroby francuskiej"..
Pewnie ma Pan racje, ale ja jestem z budżetówki, więc dochodów nie generuje.
Święte słowa: "Bo Telekomunikacja jest polska już tylko z nazwy, należy do France Telekom (zwanego pieszczotliwie Francą). Ot, sposobik na wyprowadzenie kasy, przy okazji jakiego napasło się mnóstwo pasożytów przy korycie, taka jest moja opinia."
To samo od lat piszę...
Przyjazna? Tak, jeśli klienta o trochę większej wiedzy technicznej traktują jak debila... Zgłaszałem zerwaną przez spadające sople linię na elewacji budynku = brak neostrady. Po pytaniach o restart modemu i kompa przyjmują zgłoszenie i przez 2 dni nic. Ponowne zgłoszenie i to samo. Po tygodniu dzwonię dosyć zdenerwowany i okazuje się, że nie mam możliwości technicznych na 10Mb,z którego korzystałem pół roku, tylko max 512kb. Krótki op... a następnego dnia cud: wróciła możliwość techniczna... i moje 10 Mb/s. Niekompetencja konsultantów i monterów jest już przysłowiowa.


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |