Popadasz w trywialne skrajnosci po to, by - w sposob sztuczny - ukazac absurdalnosc stwierdzenia o upadku kultury.
Osobiscie bylbym sklonny - w przeciwienstwie do ciebie - uznac co najwyzej, ze istnieje kultura i rozrywka dla mas, lecz to tylko kwestia nazewnictwa. Gdyby rozsadzac udzial Avatara w powyzszych, to najpewniej znalazlby sie on w kategorii 'rozrywka', bo to jedyna wartosc jaka to watpliwej jakosci 'dzielo' posiada. Kultura powinna niesc jakas wartosc poznawcza, zas Avatar jako produkcja masowa oddaje stereotypowe myslenie antropocentryczne autorow o - potencjalnych - obcych cywilizacjach, co sprowadzaloby go jedynie do rangi basni zrealizowanej w technologii 3D. Problem polega na tym, ze i w tych ramach sie nie miesci, bo basn niesie jakies przeslanie.
Tak czy owak dyskusja na ten temat faktycznie wydaje sie zbedna i bezcelowa. Wyrazilismy swoje opinie i na tym powinnismy poprzestac, bo musze przyznac, ze nie oczekiwalem od nikogo ustosunkowywania sie do mojej wypowiedzi.
Znaczy, igrzyska to wysoka kultura była? Bo jak mi się zdaje kultura zawsze funkcjonowała przynajmniej w dwóch wymiarach, przy czym pojęcie kultury wysokiej ukuto dla snobów, których wrażliwość i elokwencja przerastała możliwości fizyczne i umysłowe; można by rzec dla filistrów, gdyby nie to, że pojęcie filistra zostało ukute przez kapłanów kabotyństwa.
Czy się to komu podoba czy nie, kultura w ograniczonym (przestrzennie, czasowo, narodowo, czy diabli jeszcze wiedzą jak) jest jedna. Stanowi po prostu konglomerat działalności ludzkiej motywowanej i definiowanej najczęściej "brakiem konieczności", a napędzana jest ekshibicjonizmem stada.
Cameron z ekipą zrobili dobrą robotę. IMHO oczywiście. Fabuła nie jest nadrzędnym składnikiem jakiegokolwiek dzieła - jest jedynie składową. A że dominantą staje się treść wizualna? Obyśmy tylko zdrowi byli. A że szum medialny przesadzony?
- Wyłączmy urządzenia elektroniczne, rozdajmy pieniądze ubogim i zacznijmy się żywić korzonkami i rybami lądowymi. Ślimak to postne zwierzę jest, a czy wolno szarańczę jeść w piątki? Człowiek niekulturalny - ten to ma problemy!
A ja to sie zastanawiam dlaczego ludzie szli na cos, co bylo filmowa choinka pozbawiona magii swiat, czyli inteligentnej fabuly.
Sciagnac te nedzna namiastke filmu mozna bylo jedynie po to, by przekonac sie, ze to film bez tresci, a ludzie dzialaja jak zombie - wystarczy ich 'otrzaskac' z haslem 'nawieksze dzielo stulecia!', 'kino 3D!' [pomijajac fakt, ze nie mozna mowic o czyms, ze jest przelomowe dopoki nie zweryfikuje tego rzeczywistosc, nie tylko CHCENIE autora], a sa gotowi pojsc bez zastanowienia na najwiekszy chlam, jesli tylko jest estetycznie podany. Kultura umarla, dzis mamy juz do czynienia z 'cooltura'.


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |