gryf i internauta, nie widzicie jednej ważnej kwestii. Większość komentatorów, zarówno popierających wolny rynek jak i interwencjonizm tego nie widzi.
Kiedyś wszystko było zaplanowane. Ale zostało zmienione. Dlaczego? Oto historia.
TP miała zostać sprywatyzowana. Już wtedy zdawano sobie sprawę, że monopol na rynku telekomunikacyjnym to zło. Wysokie ceny i niska jakość usług. Wszyscy pamiętali to z czasów PRL iw TP po 90. roku nie wiele się zmieniło.
Były niby inwestycję, ale tak naprawdę tylko przyłączenia nowych abonentów na ich własny koszt oraz zobowiązanie, że jak kiedyś pokaże się konkurencja to oni i tak w TP zostaną. Albo nie będą mieli telefonu bo TP sama przyłączy nie zbuduje, bo po co?
Był wykonane studium tego przypadku i specjaliści od telekomunikacji i równowagi rynkowej wypowiedzieli się i spisali projekt. Projekt był dość dobry, pozwalał utrzymać większość zatrudnienia (co nie udało się w wersji innej, która została zrealizowana), jednocześnie tworząc wolny rynek telekomunikacyjny i prawdziwą konkurencję. Nawet bez Netii i Tele2 ;)
Nie zakładał on początkowo wyodrębniania operatora infrastrukturalnego (który by miał i tak monopol na szkielet) ale podział TP na 4-5 regionów z założeniem, że każdy region działa na terenie całego kraju.
Regiony by konkurowały ze sobą, jednocześnie musiałby wzajemnie współpracować przy dzierżawieniu sobie infrastruktury. Oczywiście każdy region miał być osobno prywatyzowany.
Pomysł był dobry.
Jednak wtedy pojawił się m.in. pewien minister od wąsów oraz pewien poznański biznesmen.
Dotarło do nich, że żeby zarobić na prywatyzacji do prywatnej kieszeni trzeba dać inwestorowi jakąś wartość dodaną. Coś ekstra, bo za same akcje nie zapłaci tyle żeby politycy i ich koledzy od biznesu mogli się nachapać. I wpadli na to (znaczy się pewnie gdzieś przeczytali)
Otóż jest coś takiego jak premia za udział w rynku. Jak sprzedajemy firmę która ma oprócz produktu jeszcze duży udział w rynku dostajemy ekstra kasę. Znaczy się oni dostali, no bo przecież nie budżet. Ale tu jest problem. Aby to dostać nie można firmy podzielić. Więc projekty trafiły do kosza. Ministrowie i biznesmeni zacierali rączki a FT (spółka kontrolowana przez państwo francuskie) przejmowała monopolistę w prawie 40. milionowym kraju. I co więcej, miała prawne i polityczne gwarancję tego monopolu zachowania przez kilka lat!
No to wystarczyło aby politycy byli ustawieni do końca życia. No i ich biznesowi poplecznicy też.
Teraz dyskutujemy czy powinniśmy interweniować na rynku czy też nie. Teraz to jest za późno. Teraz to już nie profilaktyka, ale leczenie operacyjne i chemia!
Oczywiście, że teraz trzeba interweniować żeby stworzyć wolny rynek. Bo wolny rynek nie zawodzi nigdy. Jednak do czasu aż lepkie rączki politruków się do niego nie doczepią i nie zaczną macać coby spier......ć.
Można by dziś podzielić TP, ale to nie nadrobi straconych lat. Inne firmy nie chciały w Polsce inwestować (poza Netią nikt nie budował na większą skalę ostatniej mili), nawet te polskie bo wiedziały że wszystko jest ustawione. Dziś możemy tylko cisnąć monopolistę i trzymać kciuki żeby coś się zmieniło. Pewnie bez szans, ale co możemy zrobić?
Pisaliście o marce orange - to kosztowało 3%.... przychodu, nie zysku. 3% prosto do FT.....

Cóż, nie zapominajmy, że prywatne firmy pełnią tutaj funkcję de facto publiczną. Fakt, że kilka firm oferuje usługi, z których korzysta niemal cały kraj jak z dobra podstawowego zmienia postać rzeczy.
Kolejna sprawa: nie ma jakiegoś "dobra inherentnego" we własności prywatnej czy demokracji. Prawda jest taka, że system jest adaptowany do potrzeb SPOŁECZEŃSTWA - status danych ludzi/firm przecież od społeczeństwa zależy! To nie jest tak, że oni nam robią łaskę, że istnieją - to jest wzajemna zależność. Obecnie zależność ta wymaga, by ludzie mieli Internet, bo jego brak dzisiaj jest niestety poważnym mankamentem...
Dodam że obserwuję praktyki TP SA od lat uważnie, i widzę że stosują taktykę "dziel i rządź" bardzo sprawnie. Z jednej srony "byli pracownicy" - 40-toparoletnie byki siedzące w domu z paczkami akcji które dostali za darmo odchodząc, na szybkich łączach z Polpaku i DSL w cenie "promocyjnej" (mam takiego sąsiada) a z drugiej stara babcia wycyckana na rachunku za telefon.
Ohydna firma, potrafiąca się podlizać gdy trzeba.
Mają znakomity lobbing w sferach rządzących aktualnie, pozatym stosują taktykę typu "informatyzacja bibliotek za darmo" nie wspominając, że za to zapłaci z nawiązką klient kupujcy "Neostradę"...
Zapominają że Polska to kraj biedaków na dorobku, z jednymi z najniższych w UE płacami.
Wcale nie zapominają - po prostu to dla nich nie ma najmniejszego znaczenia. Zarządy korporacji działają nieco jak sztaby wojsk państw z dyktaturą. Interesuje ich wyłącznie realizacja własnych celów, a koszta społeczne czy inne w ogóle są pomijane. Trzeba otworzyć oczy i zauważyć, że owszem kapitalizm sprzyja lepszej rentowności przedsiębiorstw, ale jeśli nie są one ograniczane przez przepisy, to po prostu kierują się prawem dżungli.
W Polsce nieodpowiedzialne władze sprzedały TPSA razem ze wszystkimi liniami telekomunikacyjnymi w kraju, co było skrajnym idiotyzmem.
Przecież to logiczne, że prywatny monopolista jeśli się go przepisami nie zmusi, to się skoncentruje na pobieraniu opłat, a wszelkie inwestycje będzie miał gdzieś bo i po co miałby je robić skoro i tak bez jego linii nikt nigdzie nie zadzwoni?
To tak jakby np oddali komuś z zachodu wszystkie drogi w państwie...
Chciałem wyżej napisać że ludziom starszym, przywykłym do PRLu TP SA zdaje się być firmą komunistyczną: funduje po kilkanaście lat próżniactwa swym byłym pracownikom, choć są zdrowi i zdolni do pracy, rozdaje im swe akcje. Mój sąsiad da się za swą "Tepsę" posiekać - on ich uwielbia, ma komunistyczne poglądy spraowadzające się do "gdy mi dobrze, wtedy jest komunizm".
Podobnie akcje "podłączamy szkoły", "podłączamy biblioteki" czy ostatnia "pomagamy Haiti" choć w całosci opłacone z naddatkiem przez biednych klientów telekomuny - podobają się wielu starszym ludziom.
Telekomuna i telekomuchy...

Naprzód do walki o plan 3 letni!
150% normy wykonamy ! (chociaż w Polsce to może być -150%)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.