Komentarze:

  • ~PrzemeQ

    @Ambasador

    Bzdura. Koniec końców prezydent wyraził weto wobec czworga kandydatów (drogi ambasadorze, wymienisz których?).

    Kwestia jest taka, że wśród dotychczasowych ministrów spraw zagranicznych są lepsi i gorsi i ci lepsi to niekoniecznie ci których pobłogosławiła "Gazeta Wyborcza". Może to wydawać się śmieszne, ale prostu szefowie MSZu powinni mieć doświadczenie i wyobraźnię. Z tego punktu widzenia bardzo dobrym szefami byli na przykład Rotfeld i Meller, choć nie byli tak pierwszoplanowi jak Sikorski. A może właśnie dlatego?Świetnym ambasadorem (pamiętam go z Wiednia) był Bartoszewski. Był też świetnym szefem MSZu, choć "organizatorem ambasad" był już o klasę gorszym. Niemniej nie zdarzało się mu nominować na ambasadora kogoś takiego jak panią która piastowała tę funkcję w latach dziewięćdziesiątych w Meksyku. Pani ambasador była hołubiona przez "Twój styl" i inne czasopisma kobiece i uwielbiana za to że nurkuje w Acapulco czy wspinała się na Popocatepetl. Natomiast nic nie miała do powiedzenia na temat sprawowania funkcji, poza uczestniczeniem w przyjęciach dyplomatycznych. Proszę się zapytać Wojciecha Cejrowskiego, podczas jakiegoś spotkania literackiego, co Polonia meksykańska sądziła na temat jakości pracy pani ambasador. Można się zdziwić jak mało można mieć kwalifikacji i przymiotów, aby być ambasadorem. Lenin twierdził że kucharka może kierować państwem. Tego nie jestem pewien. Co do kierowania ambasadą RP to na pewno.
    I nie chodzi mi o dość idiotyczną zasadę wyrażana tu i ówdzie, że na ambasadora nominuje się tylko prawników. Dla przykładu najlepszym ambasadorem RP w Dublinie był poeta.
    Natomiast to cię wyczynia dzisiaj jest po prostu jedną wielką hucpą - wysyłanie na placówkę osób nieznających języka (i bynajmniej nie chodzi o języki typu tagalog czy amharski a na przykład hiszpański czy portugalski) i kultury miejsca w którym będzie się ambasadorować jest obecnie swoistym "standardem". Uważam Sikorskiego za beznadziejnego szefa MSZu, zarówno na poziomie kształtowania naszej polityki zagranicznej, jak i organizacji naszej służby dyplomatycznej.

    17-02-2010, 08:44

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany

    drętwota umysłowa polskich polityków była jest i będzie więc niema na co liczyć że to się zmieni na lepsze .
    ludki mogą iść lub nie iść na wybory a samo zwań cze pajace zajmą intratne posadki tu i tam
    z wynagrodzeniem sięgającym wielu setek tysięcy miesięcznie .

    17-02-2010, 08:20

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Amabasador

    co do "dyplomaci z łapanki" to przypomnij sobie kto blokował kandydatury zgłaszane przez Sikorskiego? Nikt inny jak nie Pan Prezydent, bo kandydaci nie byli z PiSu czy jedynej, słusznej myśli...

    17-02-2010, 04:10

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Jan Winnicki

    eee znowu chyba macie nie świeże informacje. Strona została przebudowana totalnie prawie 6 miesięcy temu, każda placówka ma oficjalny adres w domenie msz.gov.pl. Do tego jest http://bazat(...).gov.pl/
    gdzie są wszystkie potrzebne namiary.
    Więc bez przesady i wyolbrzymiania.
    Wcześniej za strony był odpowiedzialny Konsul czy Ambasador więc był chaos - przeważnie ZERO pojęcia o IT i używali domowych adresów email czy domowych providerow www dostarczanych razem z np. TV kablową. Też mnie dziwi, że nie ma wsparcia IT jakiegoś centralnego dla każdej placówki

    17-02-2010, 04:07

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~PrzemeQ

    To niestety "zasługa" Radka Sikorskiego, który nie potrafi okiełznać MSZu, a jeśli już to jest to taka rąbanka i radosna improwizacja (dyplomaci z łapanki?), że ręce opadają. Dam cztery przykłady:
    - reorganizacja ambasady w Pakistanie w czasie gdy życie naszego inżyniera było zagrożone
    - likwidacja ambasady w Mongolii, podczas gdy inne kraje otwierają tam placówki dyplomatyczne. Mongolia - kraj poszukujący swej tożsamości, leżący na surowcach mineralnych i położony pomiędzy dwoma mocarstwami z otwartymi ramionami przyjęłaby naszą obecność dyplomatyczną, a my się odwracamy.
    - hołubienie córki profesora Doroszewskiego na placówce w Tbilisi. Kobieta gruzińskiego nie zna ani w ząb, rosyjski słabo, za to ma poglądy tego rodzaju, że obaj Kaczyńscy wraz z Saakaszwilim (razem!) to wersja "light" przy pani ambasador RP
    - przetrzymywanie w konsulacie w Rydze po prostu idiotów. Miałem okazję zapytać dwoje gdzie odbyła się bitwa pod Kircholmem i oboje byli zaskoczeni, że obecnie to dzielnica Rygi w której zresztą stoi pomnik tejże bitwy, dzielnica którą codziennie zapewne mijają w drodze. Notabene ta niewiedza to chyba nowa świecka tradycja, tak samo (tym samym pytaniem!) był zaskoczony były ambasador na Łotwie, którego zresztą niedawno dupnął piorun podczas wspinaczki po górach byłej Jugosławii. Widocznie na dyplomacji tak się zna jak na wspinaczce. I vice versa.

    Przyznam, że o ile za Fotygi, którą najwyraźniej trapi mania prześladowcza, ambasady redukowały działalność do minimum, ale jednak działały, to obecnie o działalności można mówić jedynie w kontekście apanaży które wypłacamy naszym pożal się Boże dyplomatom. Jest po prostu tragicznie i poważnie zastanawiam się czemu ma służyć nasza obecność dyplomatyczna w niektórych miejscach (które mogę wskazać palcem). Po prostu za Sikorskiego o dyplomacji można mówić jedynie w sporym cudzysłowiu, chyba że jako "dyplomację" będziemy uważać posyłanie uśmiechów na rautach. Po prostu jest tragicznie i nikomu nie życzę zwracać się o pomoc do polskich placówek dyplomatycznych. To czysta strata czasu (i nerwów!). Przyznam, że porozumienia unijne pozwalają zwrócić do placówki dyplomatycznej dowolnego kraju UE, jeśli brak jest na miejscu ambasady kraju którego obywatel jest w potrzebie. W niektórych krajach ambasady funkcjonują najwyraźniej wg zasady jak jest de facto a nie de iure, bo już dwukrotnie w krajach Azji południowo-wschodniej zdarzyło mi się korzystać z pomocy ambasady fińskiej i duńskiej zamiast ambasady polskiej, które jako kompleks budynków owszem są obecne, tylko obywatelom RP jakoś kiepsko służą.

    16-02-2010, 21:21

    Odpowiedz
    odpowiedz
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy