Komentarze:

  • ~aha

    Według wpisów w blogosferze, Google Buzz upublicznia wszystkim, z którymi wymieniałeś emaile przez Gmail to, co pisałeś na przykład tylko z jedną osobą przez Buzz.
    Jeśli te zarzuty są prawdziwe, jest to najpoważniejsze naruszenie prywatności od dawna, jeśli nie złamanie tajemnicy korespondencji.

    We wpisie na blogu Harriet J.
    http://gizmodo.com/5470696/fck-you-google
    czytamy:
    "Używam mojego prywatnego konta Gmail, by mailować z moim chłopakiem i matką. Jest DUŻA przepaść między nimi i innymi "najczęstszymi" kontaktami. Wiecie, kto jest trzeci, z kim najczęściej piszę. Mój napastliwy ex-małżonek.

    Oto, dlaczego jest to tak EXCYTUJĄCE, Google, że AUTOMATYCZNIE zezwoliliście wszystkim moim najczęstszym kontaktom na dostęp do mojego czytnika Reader, włączając wszystkie komentarze do wpisów na Readerze, zazwyczaj współdzielone z moim chłopakiem, przed którym nie miałam NAJMNIEJSZEGO POWODU ukrywać mojego miejsca zamieszkania czy pracy, więc tego nie zrobiłam."


    Ludzie piszą w komentarzach np., że mogą przeczytać prywatne wiadomości wysyłane przez ich nastoletnie dzieci do ich kolegów.

    Użytkownik cyrus pisze:
    ------------------------------------------
    "ok, blokowanie jest koszmarnie zepsute. Mam dwa konta gmail i crobiłem tak:
    1) użyłem konta2 by śledzić konto1
    2) zalogowałem się do konta1 i zablokowałem konto2
    3) wpisałem buzz na koncie1
    4) czary! na koncie2 wciąż śledzę konto1 i widzę nową wiadomość z konta1
    5) z powrotem na koncie1, konto2 jest wciąż pokazywane jako zablokowane

    Wyłączenie usługi Buzz po prostu ją ukrywa, nie robi z Twoim profilem, ani z ludzmi, którzy go śledzą niczego.

    Jeszcze lepiej! Wyłącz Buzz, włącz go ponownie. Spójrz, konto2 znowu jest znowu na liście śledzących w koncie1 - odblokowane :D

    Słowa nie mogą opisać tego zaniedbania...

    update:
    1) wszedłem w profil konta1 i na samym dole znalazłem malutki link "usuń profil", który kliknąłem i potwierdziłem. Nie ma publicznego profilu, nie ma Buzz, prawda?
    2) wszedłem na konto2, szukam nazwy konta1 i jest w rezultatach wyszukiwania, mogę je nadal śledzić :D

    Czemu Google nie zrobiło tego w fazie beta i zaprasza do tego, jak do wszystkich innych swoich usług?

    --------------------------------------


    Parę rad: http://www.pcworld.com/article/189249/how_to_use_google_buzz.html

    16-02-2010, 00:21

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany
    [w odpowiedzi dla: ~ot_co]

    A co ci ukradli?

    16-02-2010, 00:18

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany

    Ten schemat kolorów dymka to żywcem zerżnęli chyba od firmy Grisoft, producenta antywirusa AVG :D ...kto miał ten wie.

    16-02-2010, 00:17

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Wesoły

    Henry, co z tego ? Cały ten tekst można zamknąć w tym:

    "Buzz się niektórym nie podoba bo pozwala na obejrzenie kontaktów osoby którą śledzimy."

    oraz (cytat z tekstu):

    "Obecnie w celu wyłączenia Buzza użytkownik musi kliknąć odnośnik Wyłącz Buzz w stopce strony startowej Gmaila."

    Tyle. Ja tak zrobiłem. A Google niech kombinuje dalej z serwisem społecznościowym. W końcu jak nie spróbujesz to się nie przekonasz. Osobiście uważam Buzza za coś równie bezwartościowego jak Twitter itp. Wśród nastolatków rodzi się pokolenie 140 znaków. Przynajmniej poszli sobie z poważnych witryn i blogów trollując gdzie indziej i wypowiadając się na tematy o których nie mają pojęcia.

    15-02-2010, 22:25

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~ot_co

    A jednak wolę Gmail niż złodziejskie WP i O2...

    15-02-2010, 17:29

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy