Apple Facebook Google Microsoft badania bezpieczeństwo patronat DI prawa autorskie serwisy społecznościowe smartfony

Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany
    [w odpowiedzi dla: ~gonera]

    A to ciekawe. Chyba masz innego gmaila niż ja.
    Bo ja gBuzz-a nie włączałem a włączony był.

    12-02-2010, 22:03

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~gość

    To przypomina mi akcję osób, które mając g-niane pojęcie na temat mikroblogów zaczęli protestować przeciwko wprowadzeniu "Śledzika" na N-K. Jesteście beznadziejni :-)

    13-02-2010, 09:16

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~diy

    posiadanie konta na nk czyni beznadziejnym gosciu:)

    13-02-2010, 13:10

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~gość
    [w odpowiedzi dla: ~diy]

    Dlatego go nie posiadam. Konta w gmailu również.

    13-02-2010, 14:21

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Cardill
    m
    Użytkownik DI Cardill (922)
    [w odpowiedzi dla: ~gość]

    Brak konta na NK i Gmailu nie czyni automatycznie zajeb..tym :)

    13-02-2010, 16:23

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~gość

    Jak mnie denerwują ludzie, którzy krytykują wszystko lub wszystkich (patrz 50%+ komentarzy powyżej). Krytykowanie googla to podobnie jak krytykowanie MS... baa jak krytykowanie Apple. Pomyślcie sami, co mają wspólnego te firmy.

    Swoją droga koledzy proszę o alternatywę dla wyszukiwarki google i gmaila. Podarujcie sobie już z góry poczty pokroju o2, wp, onet itd. Nie mam ochoty co kilka godzin odfiltrowywać spamu od wiadomości bo to powinien za mnie robić już automat. Ja mogę co najwyżej sprawdzić raz na jakiś czas czy nie przesadził.

    13-02-2010, 22:48

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Cardill
    m
    Użytkownik DI Cardill (922)
    [w odpowiedzi dla: ~gość]

    To, że google ma kilka ciekawych produktów nie oznacza, że jest to wspaniała firma i nie można jej krytykować. Tak samo bezsensowne jest ślepe zauroczenie jej produktami i polityką jak ślepe krytykowanie.
    Co do wyszukiwarki, to niestety nie widzę alternatywy. Co jakiś czas testuję inne, ale bez powodzenia.
    gmaila nie używam, bo mam własny serwer pocztowy.

    14-02-2010, 13:01

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Henry

    @gosc - nie krytykuje sie tego bez powodu.
    Za brak reklam placisz doslownie [sic!] wlasnymi danymi. Jestes nieswiadomy zagrozen i to jest troche przykre, ale nie moja rzecza wzbudzac w tobie swiadomosc.

    14-02-2010, 17:17

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany

    O kurka, gdziekolwiek zajrzeć tam gorąca dyskusja. Szkoda, że pojawiają się głosy bardzo skrajne, które dosłownie rozwalają dalszą wymianę zdań. Przyzwyczajenia zaślepiają.
    Gmail jest obecnie bezkonkurencyjnym serwisem. Ci, którzy go z jakichś powodów go ignorują, rezygnują z dobrych narzędzi do komunikacji: Gmail, Wave, Buzz, Documents, Groups. Może są jakieś dobre powody, ale ja ich nie znam. Przeświadczenie, że jeden serwis jest bezpieczniejszy od drugiego jest złudne. Żaden serwis nie jest w 100% bezpieczny więc umieszczajcie swoje dane w sposób umiarkowany. Gdzielkolwiek by to było. Jeśli w formularzu jest pole nieobowiązkowe, nie wypełniaj jeśli nie chcesz się taką informacją dzielić. Świadomość tego oraz czytanie komunikatów jest mało "popularne" wśród polskich internautów.
    Używam Buzz oraz Wave i jestem z nich bardzo zadowolony. To są dobre narzędzia do komunikacji a teorii spiskowych jakoby Google miało zdominować świat nie chce się nawet komentować.
    Podsumowując:
    1. Żaden serwis internetowy nie gwarantuje bezpieczeństwa danych, więc umieszczam tylko takie, które chcę pokazać. Beztroskie wrzucanie do sieci wrażliwych danych, które mogą zostać źle wykorzystane, jest oznaką nieświadomości. Pomagajcie innym, nie wyśmiewajcie ich.
    2. Stopień wykorzystania narzędzi do komunikacji jest sprawą indywidualną. Niektórym wystarczy konto w WP, inni docenią interoperatywność narzędzi Google. Używam Wave od samego początku i bardzo mi się podoba, chociaż dla większości internautów jest zbyt skomplikowane. Niemniej rzecz raz poznana może stać się codziennym narzędziem :) więc teraz Wave bardzo pomaga np. zaplanować wspólną wycieczkę czy omówić sprawę w większym gronie (chociaż spotkanie w relanym świecie jest dużo bardziej satysfakcjujące).
    3. otwarty umysł i gotowość do zmian są gwarancją optymalnego korzystania z nowinek, które obecnie pojawiają się bardzo często. Nie ma co opłakiwać poczty wp czy śledzika. A być może w pszyszłości także Gmail-a.

    15-02-2010, 12:05

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Cardill
    m
    Użytkownik DI Cardill (922)
    [w odpowiedzi dla: ]

    Oczywiście, można powierzyć wszystko jednej firmie. Są tego zalety, są tego wady. Dla mnie więcej wad. Wolę jak kilka firm ma o mnie częściową wiedzę, niż jedna pełną. Jak padnie jedna firma, to też stracę część usług, nie wszystkie.
    Co do narzędzi o których piszesz, to z części korzystam, z części nigdy nie będę. Choćby dlatego pocztę trzymam na własnym serwerze, który mogę sobie skonfigurować lepiej niż pozwala google.

    15-02-2010, 17:16

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany
    [w odpowiedzi dla: Cardill]

    Cardill, własny serwer pocztowy pozwala pewnie na bardziej elestyczną konfigurację niż Gmail. Myślę, że to kwestia potrzeb i przyzwyczajeń. Ja sam nie wierzę ślepo w niezawodność Gmaila i pocztę gromadzę równolegle w Outlooku, którego plik *.pst od wielu lat mam ten sam, kopiując tylko z dysku na dysku kiedy zmieniam maszynę na nową. Jest taka opcja w Gmail, że pobierane pop-em maile lądują automatycznie w archiwum. W tym pliku pst mam historię z serwerów pocztowych onetu, wp, gmail i paru innych. Przerzuciłbym się zupełnie na Wave, ale większość znajomych korzysta jeszcze ze standardowej poczty email. Logiczna kaskadowa struktura blipów w Google Wave i brak w nim wielokrotnych kopii wiadomości czyni go naprawdę kuszącym narzędziem. Oczywiście przyzwyczajenia ludzkie są tak silne, że większość trwa przy swoim "status quo" i nie chcę spróbować czegoś lepszego. Dopiero pokazując znajomym Wave na żywo mogłem usłyszeć "wow!" i "och!" :)

    16-02-2010, 11:06

    Odpowiedz
    odpowiedz
RSS  
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)