“Stała za nimi Irańska Cyberarmia.” sory, że tak napiszę ale poprostu gówno prawda. Zostały już udowodnione przypadki, w których robili to ludzi zupelnie niezwiązani z iranem i raczej takie coś nie istnieje. Nie wiem kto i po co uzywa tego wizerunku w internecie…
“Mike Bailey z firmy Foreground Security twierdzi, że atak na Twittera opiera się na błędzie we Flashu, znalezionym w 2006 roku. [...] Mike przyznał się jednak, że w zeszłym miesiącu, wykorzystując ową podatność, na krótko “porwał” Twittera i przekierował odwiedzających go użytkowników na stronę Iranian Cyber Army. O swoich wyczynach opowie 2 lutego, na konferencji Black Hat.”
źródło: http://niebe(...)na-atak/
Zapominasz o najważniejszej kwestii, mianowicie o tym, że Iran jako państwo suwerenne, broni się przez próbą wpływu, kontroli i prowokacji z zewnątrz. W imię korporacyjnego pieniądza i imperialnej dominacji światowego syjonizmu i bezpieczeństwa Izraela, USA i wspomniany Izrael zrobi wszystko, łącznie z wojną, aby rzucić ten i inne kraje arabskie na kolana.
Osobiście kibicuję Iranowi i chciałbym, aby nie skończył tak jak Irak, pokonany w wojnie za sprawą spreparowanych oszczerstw dotyczących rzekomego posiadania broni masowego rażenia.

A i jeszcze jedno - korporacja to chce naszych rzeczy, albo naszej forsy. Pracowników korporacji można przekupić albo wygrać z nią w sądzie. Z Islamem tak się nie da - jego celem jest wyrżnięcie niewiernych, a dopiero potem zabranie ich dóbr. Wyznawcy są przekonani, że ginąc przy zabijaniu innowierców trafią do nieba, więc żadne przekupstwo czy jakiekolwiek inne negocjowanie na nich nie podziała...

Widzę, że niektórzy tu nie zauważają połączenia: "państwo z Islamem - totalna kontrola". Jak się w końcu się muzułmanie całkiem ze wszystkim uniezależnią od zachodu, to będą mogli nam wypowiedzieć całkowicie zgodną z ich religią wojnę.


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |