
Świetny film, ma noże i szansę na 1 miejsce.
Zwłaszcza, że podoba się nawet płci pięknej :)

Czy w tym zestawieniu ujęta jest inflacja i spadek wartości dolara w ostanich czasach? Bo operowanie samymi liczbami jest ebz znaczenia.
Archiwa kursów średnich można znaleźć w Money.pl; w listopadzie 1997r. wynosił on 3,5 zł. Obecny kurs dolara jest niższy (2,8 zł) i do tego będzie leciał w dół z powodu wojny patentowej.
W sumie oznacza to, że w porównaniu do Titanica, na razie Avatar zarobił 2,8/3,4 = 823529 (tys. USD).

AFAIK na http://boxofficemojo.com można znaleźć z uwzględnioną inflacją. nie wiem tylko jak dokladne, zaś przeliczenia walut to już zależy od punktu odniesienia.
Filmu nie widzialem - odepchnela mnie juz naiwna wizualizacja "obcych" o wyjatkowo spartaczonych estetycznie twarzach, a takze skrajnie humanoidalnych ksztaltach ["obcy pewnie wygladaja jak my!" - tak mysla ludzie bez wyobrazni naukowej]. Tresc - rzekomo nawiazujaca do wydarzen z "reala" rowniez mnie nie interesuje, poniewaz jest opakowana w idiotyczne Sci-Fi, ktorego nie znosze. 3D to dla mnie zadna zaleta, a raczej irytujaca wada.
Rece opadly mi tez po tej ciaglej naganiance pienieznej - mam gdzies ile zarobi rezyser filmu i mam gdzies, ze popelnil Titanic [niestety]. To przypomina troche roszczenia rolnikow: "momy plodow w brod - musicie je kupic!" = "zrobilem superdrogi film - musicie go obejrzec, zeby mi sie zwrocily koszta". A taki fag. Mam to gdzies.
Ja film widzialem i mimo ze nie jestem jakims koneserem co wiele potrzebuje to scenariusz wg mnie jest bardzo plytki. Muzyka tez slaba. Wizja humanoidalnych obcych to jeszcze mnie tak nie razila , ale zachowania obcych byly wziete w 80% z indian, bronie to luki i strzaly, no to juz bylo za wiele chyba :] efekty 3d byly bardzo dobre , mam nadzieje ze sie przyjma w kinie i jeszcze troche dopracuja, poza tym mam nadzieje ze beda robic filmy nie tylko dla samego efektu 3d

Ten film ma planety, smoki i pociski. Jest świetny.
Muzyka wtapia się w tło - jest przyjemna, ale nie zachwyca, bo by był przesyt informacją (autor muzyki mówił to już dawno temu - zresztą trudno nawet objąć to co jest na ekranie).
Bohaterowie się zmieniają podczas filmu - przynajmniej Ci, co mają.
Kosmici są dopracowani technicznie. Ponadto są podobni, bo większość z Was nie czytała Lema i nie ma pojęcia o astrobiologii, więc film byłby nudny, gdyby kosmici byli jak w "Człowieku z Marsa", "Astronautach" itd.
Pamiętajcie też, że pewne rzeczy są uproszczone dla odbiorców. Uważam, że ten film to krok milowy. Polacy to jedyny naród, który jeździ po "Avatarze", bo każdy się musi popisać, że ma awangardową opinię. A film jest świetny i zarobił miliard dolarów.

po seansie targaly mna sprzeczne odczucia: pozytywnie to wplynal na mnie film - bylo to co sie spodziewalem czyli fabula niemalże banalna, ale efekty kosmicznie [doslownie] dobre. Nie rozumiem ludzi ktorzy wybrali sie na ten film z nadzieja że zobacza kino pokroju Pianisty czy czegos podobnego. Od kiedy uslyszalem o tym filmie to bylo otwarcie mowione ze film jest nastawiony na efekty wizualne a nie na głeboką fabułe.
Negatywnie na mnie wywarlo to ze podczas filmu caly czas oczy mi łzawiły choc nie wiem czy to od obrazu czy od okularow [bo mialem swoje i te dodatkowe do 3D] wiec nie za przyjemnie sie patrzyło. I nie byla to wina zadymionej sali bo nie mozna bylo w niej palić.
jedynie na koniec co moge dodac to jak by ten film zobaczyl Darwin, to biedak by umarl na sali kinowej na zawał serca [patrz-> konie z 3 nogami z przodu xD]
"Polacy to jedyny naród, który jeździ po "Avatarze", bo każdy się musi popisać, że ma awangardową opinię. A film jest świetny i zarobił miliard dolarów."
Ja bym powiedzial, ze nieliczne jednostki, ktore trzezwo mysla, nie ulegaja naganiance medialnej i komercyjnej oceniaja to tak, a nie inaczej. Twoje rozumowanie jest zadziwiajaco schematyczne i bezrefleksyjne. Nieomalze krzyczysz: "film jest swietny bo zarobil milion dolarow". Zarobil, poniewaz byl mocno naglasniany. Produkty dobre nie potrzebuja tak masywnych akcji marketingowych. Przerost formy nad trescia - zastosowanie efektow 3D nie usprawiedliwia braku sensownej tresci i logiki ... chociaz - jak widac - nie dla wszystkich, ale tak to juz w swiecie jest. Bubel robi sie dla wiekszosci - inaczej nie bylby oplacalny dla jego producentow.
Ciekawa dyskusja. Bez określenia jakichś kryteriów nie da rady więc:
po co idziemy do kina? odpocząć, zrelaksować się czasem coś przemyśleć a czasem tylko poczuć. Avatar - oddałem się poprostu atmosferze. To wspaniały film i wierzcie mi: pokój syna (złota palma w cannes)porusz ciężkie czrne sprawy. Ten film to fantasy na najwyższym poziomie. Próby marnej oceny przypominają postawę Zanussiego (film) lub korwina mikke (polityka). Czpka z głowy dla kamerona za ideę i wykonanie. My sarmaci z kompleksem harta ciągle widzimy tylko czarne. Mamy taką kulturę (większość nie rozumie nawet pojęcia) i politykę (patrz prezydent) jak mamy bo na to zasługujemy jak widać po niektórych postach.
Film jest wspaniały, mam 40 lat i pierwszy raz byłem dwa razy na tym samym filmie! Widziałem i czytałem wiele ale to co zobaczyłem wykracza po za normalne wyobrażenie stąd szacunek do reżystera.
MAm już muzykę i film kupię zaraz jak ukaże się płyta. To mój hołd dla twórcy.
p.s. przed zobaczeniem nie widziałem żadnej reklamy. poszedłem do kina z rodziną na chybił trafił. Więc bardzi mi się podoba opinia kogoś kto go nawet nie widział...
Pozdrawiam wszystkich wielbicieli avatara.

Też czekam okolic kwietnia, kiedy pojawi się na półkach. Tym, razem nie będę żałował 120zł, bo wiem, że warto je będzie wydać :)
W nawiązaniu do fabuły to niestety przeraża mnie nasze "człowieczeństwo", w sumie jego brak. To drugi po Dystrykt 9 film, który ukazuje naszą rasę w tak negatywnym świetle. Najgorsze, że to chyba prawda.
Nawiązując do wypowiedzi o łukach i strzałach, to czy jedyną poprawną drogą ewolucji jest dążenie do podporządkowania sobie wszystkich pozostałych gatunków? Wydaje mi się, że nie. To właśnie zdolność do współistnienia daje synergię. To właśnie jest wyznacznik bardziej rozwiniętych kultur. Dzień w którym zatrzymała się Ziemia, to kolejny film, który niesie to przesłanie.
Reasumując niech mi żaden z terminatorów nie wciska, że Na'vi to zwierzaki bo mieszkają w drzewie...
"został całkowicie zrealizowany w technologii 3D"
Otóż to NIE JEST PRAWDA. W filmie w 3D zrobione są niektóre sceny lub niektóre obiekty na planie. Byłem i podglądałem bez okularów. Wtedy doskonale widać gdzie jest a gdzie nie zastosowana ta technika 3D.
Niemniej sceny z latającymi przed nosem widza (dosłownie) przedmiotami są super, a najlepsza scena jest w wodzie. Fabuła jest mądra. Dlaczego? Bo miłośnik dowolnego (poza horrorami) gatunku kina nie będzie się nudził. W fabule jest wszystko (albo nic ;) wybuchy, wojna, miłość, SF, wielkie psy, komedia, kino zaangażowane (jedno zdanie) i kino pro ekologiczne i...inne.
PS. Świetne są też puszczone tuż przed filmem ... reklamy w 3D :)
Ogólne film jako całość dostałby 6/10, ale za stronę wizualną + 3D dałbym 9/10.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.