Sprzedaż MsOffice to jedno, a co mają zrobić dzisiejsi posiadacze wersji 2003 i 2007? Wychodzi na to, że kupili od złodzieja, co oznacza przepadek oprogramowania i zysków uzyskanych z jego używania.
Ciekawe jak się czują nasi urzędnicy, którzy na masową skalę kupowali pirackie (jak się okazało) produkty Microsoftu.
TO już tak nie działa. To samo można powiedzieć z każdym programem, systemem, który w jakiś sposób naruszał patenty.
Po pierwsze z tego się ma tłumaczyć firma produkująca soft a nie klient.
Po drugie jeśli korzystasz z produktu, którego producent złamał patent na daną technologie to jesteś złodziejem?
Nie. Jesteś paserem ponieważ osiągasz korzyść majątkową z kradzieży.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.