Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~bolek

    To co, panom redaktorom z DI już pornografia przeszkadza? Chciałbym zauważyć, że w Chinach walczy się z pornografią a nie tylko z pornografią dziecięcą.

    17-12-2009, 08:56

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • WhizzKid
    m
    Użytkownik DI WhizzKid (275)
    [w odpowiedzi dla: ~bolek]

    Może po prostu DI ma dobre autorytety i światopogląd? Może autor czytuje Lema - najpopularniejszego pisarza na świecie w latach '60 - który pisał, że pornografia to zezwierzęcenie? Albo zwyczajnie wiedzą, co o tym mówi psychologia?

    17-12-2009, 10:21

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • OkropNick
    m
    Użytkownik DI OkropNick (952)

    Ludzi od zawsze fascynowała pornografia lub erotyka. Już jako jaskiniowcy rejestrowali ją w miarę swoich możliwości. Tu nie chodzi o pornografię tylko o wolność słowa, podobnie jak w istniejącej od 17 dni Unii Europejskiej. Tyle że w UE gra się na ludzkich uczuciach i cenzurę próbuje wprowadzić pod pretekstem walki z terroryzmem i pornografią dziecięcą. Niestety dla nich nie uda im się to :)

    17-12-2009, 10:57

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • de0
    m
    Użytkownik DI de0 (1069)
    [w odpowiedzi dla: WhizzKid]

    a nie ? :) przecież jesteśmy zwierzętami które niekiedy kierują się instynktami (z łaciny: instinctus – popęd) zamiast rozumem.
    można więc powiedzieć, że jest to zezwierzęcenie ale niekoniecznie w aspekcie negatywnym (jako negatywna ocena działań) :)

    17-12-2009, 12:35

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~bolek
    [w odpowiedzi dla: WhizzKid]

    Gdyby autor miał odpowiednie wzorce to promowałby odpowiednie podejście a nie popierał "walkę" z pornografią. Kioski będzie palił? Aktorki porno wsadzał do więzień?

    17-12-2009, 13:35

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • WhizzKid
    m
    Użytkownik DI WhizzKid (275)
    [w odpowiedzi dla: ~bolek]

    @bolek
    Wtrącanie ludzi do więzień i palenie kiosków to nie walka z pornografią, tylko walka z ludźmi promującymi pornografię.

    Ponadto w moim mniemaniu autor ma odpowiednie podejście. Pomijając nawet ideologię, to ja czytam głównie o złych skutkach pornografii, rzadziej o dobrych, i pokrywa się to z moim doświadczeniem życiowym i obserwacjami.

    Jakieś 150 lat temu chłopi na wsi uprawiali seks sezonowo, w zależności od plonów i możliwości wykarmienia dzieci. Skoro oni mogą tak korzystać z rozumu i "omni-potencji", to dlaczegóż jaśnie oświecony homo sapiens internautus nie może?

    Ja np. nie spotkałem nikogo, kto wyżywając się w sposób agresywny ogranicza swoją agresję - na ogół sprawia to, że poziom agresji danego osobnika narasta. Uprawianie sportów nieagresywnych pozwala rozładować energię bez wzrostu agresji. Podobnie jest z popędem. Gdyby to chociaż przynajmniej powodowało wzrost demograficzny, to jeszcze rozumiem - ale w 2050 roku ok. 70% mieszkańców Europy to będą ludzie w wieku powyżej 50 albo 60 lat.

    @de0
    Bla bla o popędzie jest niestety bla bla. Przeciętny chomik, jeśli dać mu nieograniczony zapas jedzenie, umrze z przejedzenia. Właśnie o sukcesie naszego gatunku na tle reszty ekosystemu zadecydował rozum, który pozwala ograniczać popęd.

    Co do pozytywności/negatywności "zezwierzęcenia" to ja widzę w tym przypadku więcej argumentów przeciw - szczególnie, że znam i takich, co chodzą na orgie, a wśród nich są przedstawiciele 4 z 5 znanych ludzkości orientacji seksualnych. Znam też co najmniej dwie osoby, które przez pigmalionizm mają poważne kłopoty. Chociaż na pewno wiele osób podniesie krzyk argumentując, że oni to oglądają i są normalni, to z moich obserwacji wynika, że nie - na ogół nie są

    @OkropNick
    Nie masz racji: ja się tylko i wyłączenie ustosunkowałem do zdania DI na temat samej pornografii, ponieważ poruszył tę konkretną kwestię bolek. A jeśli przeczytasz artykuł, to zauważysz, że autor tekstu stwierdził, iż jest to zła forma walki z pornografią, bo uderza jednocześnie w wolność słowa. Innymi słowy: ja skupiłem się tylko na aspekcie pozytywności lub jej raku w przypadku pornografii, a nie na walce z pornografią w Chinach :-)

    Mnie też smuci zagłuszanie wolności słowa - mogliby zwyczajnie zlikwidować możliwość zakładania stron porno, więc wiadomo, że to farsa... mniejsze zło by było, gdyby przywrócili stan poprzedni.

    Z drugiej strony, abstrahując od tematu Chin - czy nie mylimy momentami "wolności słowa" ze "swawolą słowa"?

    17-12-2009, 15:07

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Adam

    Chiny to niedościgniony ideał i wzór do naśladowania, będący impulsem do jeszcze bardziej wytężonych działań dla "polskich" i europejskich elit rządzących w sprawach kontroli obywateli i ograniczania wolności słowa.

    20-12-2009, 22:30

    Odpowiedz
    odpowiedz
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy