Adam Małysz nie musi jeść, spać i myć się - manager robi to za niego.
też mam takie wrażenie, że to nie żaden Małysz a jakaś osoba oddelegowana do tego, by pisać w jego imieniu. Podobnie jak to się ma z innymi "gwiazdami". Nie bardzo rozumiem po co DI o tym pisze, skoro większość nie nastolatków ma gdzieś tego śledzika a nawet ma go zablokowanego.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.