
W mediach jest kompletnie źle przedstawiane.
Nagłówki i treść większości wiadomości sugeruje, że "darmozjady" z sejmu/senatu chcą sobie kupić "wypasione" telefony typu iPhone za publiczne pieniądze.
Przecież koszt takich telefonów to jest NIC w porównaniu z przygotowaniem i wdrożeniem projektu zabezpieczonego dostępu do sejmowych serwerów z zewnątrz na urządzeniach przenośnych. (no chyba że taki dostęp już istnieje:)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.