Komentarze:

comments powered by Disqus

Komentarze archiwalne:

  • ~Henry

    A stream rippery to - jak rozumiem - mrzonka i przyszlosc? :]

    02-12-2009, 20:43

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kierchu

    Ha ha, gorszej bzdury nie słyszałem! :-). Przecież każdy głupi wie, że totalnie każda forma wizualna, która zostanie wyświetlona na ekranie (czyli zdjęcia bądź filmy) może zostać w prosty sposób utrwalona w pliku graficznym bądź filmowym! Tak jak kolega wcześniej napisał - stream rippery, od chyba 20 lat znane. I żadne zabezpieczenia tu nie pomogą, jeśli program będzie nagrywał po prostu zawartość pulpitu. Żenujące, jak głupie są te dziadki-pasibrzuchy z tych mafijnych organizacji chroniących własny interes.

    Jedyny sposób na 100-procentowe powstrzymanie tych nieoryginalnych kopii to... NIEPUBLIKOWANIE totalnie niczego, niewyświetlanie filmów itd. Po prostu - reżyser robi film za 10 mln dolarów i... nie pokazuje go nikomu, chowa go do szuflady albo pali na stosie jedyną kopię filmu bez pokazywania go choćby jednej osobie :P. Ha ha, normalnie komedia i pełna kompromitacja tych bezmózgów.

    Multimedia za darmo!
    Canal+ za darmo - wystarczy mieć kodowany sygnał z kablówki i kartę TV w komputerze i program MoreTV i bez żadnych komplikacji paski znikają i obraz jest elegancki. Po co płacić abonamenty za takie ulotne "usługi", czy raczej posługi duszpasterskio-multimedialne.

    02-12-2009, 21:22

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~dzifka

    haha ale durnie jak chcą streaming to niech dadzą szerokopasmowe łącze bo niektórzy mają dial-upa w PeeLu i to jest mało śmieszne

    a ja mam na ich streaming sposób - recording!
    hahaha !!!

    02-12-2009, 21:56

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~R3nO

    Dajcie mi serwis, w którym będzie można płacić abonament miesięczny w wysokości powiedzmy 30 zł(tyle płacę za dostęp do C+, a tylko mecze tam oglądam), do tego oczywiście strona jest zaopatrzona w reklamy i można oglądać amerykańskie seriale i filmy w streamingu HD - oczywiście ile się chce i bez limitu. Na takie rozwiązanie bym poszedł i moim zdaniem piractwo by diametralnie wtedy spadło.

    Dziwi mnie wciąż, że poza USA nie można oglądać pełnych epizodów seriali na oficjalnych stronach telewizji. Jak chcę obejrzeć załóżmy Mentalistę sezonu 2 9 odcinek, to albo ściągnąć, albo czekać pół roku. No ludzie, dajcie spokój...Ja tam z miłą chęcią obejrzałbym te parę minut reklam, żeby móc obejrzeć swój serial.

    Ale po co stawiać na proste rozwiązania, lepiej ludzi zmuszać do tego, żeby kradli, a potem odcinać im ręce w postaci pieniężnych kar za ściąganie. W końcu bardzo wiele się ostatnio mówi o tym całym "biznesie kar".

    02-12-2009, 22:02

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • matips
    m
    Użytkownik DI matips (155)

    Ten sposób transmisji ma przyszłość przede wszystkim z powodu tego, że odpowiada potrzebom użytkowników. I oczywiście ma jeden mankament - jest płatna. Twórcy muszą zaoferować coś więcej niż p2p. Z bólem stwierdzam - pare(naście) % ludzi kupi usługę (nie pogardziłbym, gdyby mieli duży wybór). Jednak odwoływanie się do moralności reszty społeczeństwa nie ma sensu. Producent musiały zaoferować coś, czego nie oferują Wazery i p2p.

    Aby pobrać odcinek jakiegoś serialu muszę wpisać frazę w Azureusie. Potem wybieram pierwszy plik z listy i naciskam DOWNLOAD. Potwierdzam. Nie więcej niż 30s "szukania" pliku.
    Czy płatny produkt będzie łatwiejszy w obsłudze? Pomijam czas samego pobierania pliku, bo dla obu usług jest taki sam - zależny od prędkości łącza.

    02-12-2009, 22:23

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~ciekawy

    Znacznie zmniejszenie piractwa można szybko uzyskać poprzez równoczesną premierę materiału na całym świecie. Jak coś jest łatwo dostępne to pozostanie tylko temat kasy. A jak ktoś kasy nie ma to i tak nie kupi, najwyżej nie obejrzy.
    Przypomnę, że jeszcze nie tak dawno ten sam przemysł wydawniczy upierał się przy regionach na DVD, żeby sobie przypadkiem ktoś nie za szybko obejrzał film. No to się im udało, nikt nie importuje filmów z rynku gdzie się ukazują w pierwszej kolejności. Po prostu je ściąga z sieci nie czekając aż jaśnie państwo producenci i wydawcy zdecydują się na dystrybucję na kolejnym rynku.
    A do czasu kiedy tak jest (regionalizacja, opóźnianie emisji i premier) piractwo jest całkowicie usprawiedliwione (na nawet wskazane aby spadał przychody tych którzy za tą regionalizacją optowali)

    02-12-2009, 22:36

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Anus

    Jest lepszy sposób:
    1) Kierchu - zapraszam do psychiatryka, tam będziesz mógł od podstaw budować swój własny świat.

    2) Dla reszty - film można wydać np. dopiero jak oczekujący ludzie zadeklarują odpowiednie kwoty. Jak się uzbiera tyle ile twórcy chcą, to wszyscy niech płacą i po składce dostaną film.

    02-12-2009, 22:43

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Kierchu

    Anus:
    raczej mówisz o sobie. Może wtedy skumasz, że to, co da się tak łatwo skopiować jak dane komputerowe, nie powinno podlegać żadnym opłatom, przynajmniej do celów niekomercyjnych.

    02-12-2009, 22:54

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~hahaha
    [w odpowiedzi dla: ~Anus]

    Masz świetny nick. Ciekawe czy odzwierciedla Twój wygląd czy to czym się zajmujesz. xD

    02-12-2009, 23:18

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Fok

    W streamingu nie chodzi o to ze nieda sie go skopiowac.. Im chodzi o to ze ktos zamiast lamac prawo i narazac sie na kare moze zaplacic jakas niewielka kwote i prawie natychmiast miec dostep do tresci.

    To nie jest ZABEZPIECZENIE tylko alternatywny sposob prezentowania tresci - szybszy niz download (nawet jesli serial sciaga wam sie 5 minut na torrencie to streaming mozna ogladac juz po sciagnieciu kilku mega).

    02-12-2009, 23:46

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~NDyA
    [w odpowiedzi dla: ~Fok]

    @Fok:

    Nie mówiąc już o tym, że nie musisz mieć dostępu do swojego dysku. Film/serial obejrzysz gdziekolwiek gdzie jest internet.

    Wygoda takiego użytkowania wzrasta, a narzędzia już są, można nawet wykorzystać streaming p2p.

    03-12-2009, 00:04

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Anonim
    [w odpowiedzi dla: ~Kierchu]

    I do celów niekomercyjnych za darmo masz mieć film, którego produkcja kosztuje miliony dolarów?

    03-12-2009, 01:00

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Fok

    Za darmo to poje cie wzgledne. To ze ty nie zaplacisz nic, badz bardzo mala sume, wcale nie znaczy ze do kieszeni tworcow nie trafia pieniadze - reklamy przed/po/w trakcie, product placement itp.

    Jesli bilet w kinie kosztuje 15 zlotych to tu cena moglaby wynosic 5 zlotych albo i mniej i malec im starszy jest film.

    Jesli chcesz miec wszystko za darmo to raczej nikt Ci tego nie zabroni jesli umiesz sie :chowac" w internecie, ale sa ludzie, i to sporo ktorych interesuje legalna alternatywa. I to wlasnie do nich skierowane jest takie rozwiazanie.

    Jasne

    03-12-2009, 02:08

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Anonim

    Wszystkie pojęcia są względne. Wszyscy uważają, że lepiej by prowadzili politykę dużych firm...

    03-12-2009, 05:13

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • Użytkownik DI użytkownik wyrejestrowany

    Ja jeszcze dodam od siebie, że chce oglądać filmy bez dwóch godzin w drodze do kina i bez słuchania na seansie krowy przeżuwającej popcorn.

    03-12-2009, 10:08

    Odpowiedz
    odpowiedz
Brak danych. Sprawdź później :)
RSS  
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy