Kompletny idiotyzm. W tych czasach zapomina sie, ze umowa o prace jest umowa OBUSTRONNA. Przywileje i wymagania ma nie tylko kapitalistyczny pracodawca, ale i pracownik. Jesli monitorujemy wydajnosc pracowniko, to monitorujmy wydajnosc WSZYSTKICH pracownikow, wlacznie z kierownictwem i CEO. Pomijam juz fakt, ze brak zaufania z jednej strony rodzi brak zaufania po drugiej stronie.
Niemniej korzystanie z infrastruktury firmowej, do celów prywatnych jest najzwyklejszym złodziejstwem. Niestety u nas jest to nagminne, gdyż 50 lat PRLu nauczyły Polaków, że "czy się stoi, czy się leży" oraz tego, że wszystko jest wspólne, czyli niczyje.
A niestety, w firmie/zakładzie pracy, pracodawca zwyczajnie kupuje od nas cały czas pracy i ma pełne prawo wymagać, abyśmy w pracy zajmowali się pracą.
Święte słowa na końcu artykułu padają ! Jednak w Polsce to nie możliwe ! Pracownik dostaje sprzęt taki sobie, który ledwie działa. Pracodawca rozlicza go za, ten mierny sprzęt, a kalkuluje czas pracy, jakby sprzęt był super szybki i wydajny ! Cóż to za firma ? Znana, z mało inteligentnych reklam ! Sieć hipermarketów, która stosunkowo niedawno wprowadziła program lojalnościowy, który działa rewelacyjnie: punkty za nagrody zabrane, a samej nagrody brak - ta miała być w skrzynce pocztowej !
O braku kas samoobsługowych nie wspomnę !


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.