Jak Pan Buzdygan raczy w końcu dorosnąć, to zrozumie, że przecież na miano Trola ciężko harował całymi latami. To co się dzieje teraz to ni mniej ni więcej ukoronowanie dorobku jego dotychczasowego życia. Człowiek legenda, przyczynił się do powstania kilku zabawnych powiedzonek, np: "pier***isz jak Buzdygan na pl.soc.sex" (gadasz od rzeczy), itp. Niestety ze względu na charakter jego wypowiedzi, nie godzi się cytować bardziej mocniejszych powiedzonek. Ale trzeba mu przyznać, że stał się swego rodzaju folklorem, niczym strój ludowy i nie raz rozbawił mnie do łez. Po prostu klasyk, niczym WO na p.c.o.a.
Taka sprawa to pikuś w porównaniu z tym, że google w adwords promuje podróbki. Była sprawa wytoczona googlowi przez Louis Vuitton za to, że jak się wpisze "Louis Vuitton podróbki" to się pokazują reklamy podróbek. Oczywiście na mocy tej samej dyrektywy o handlu elektronicznym unijny Europejski Trybunał Sprawiedliwości uznał, że google jest niewinny, mimo, że bierze pieniądze za te reklamy. Co tu więc mówić o tym, że ktoś gdzieś napisał, że ktoś jest uważany za trolla?


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.