
Lisu to dobry przykład wyższości Open Source. Program bez źródeł to tylko półprodukt.
Po zmianie przeglądarki Firefox na Operę, zauważyłem znaczną różnicę w lekkości poruszania się po stronach. Teraz w Operze odczuwam prawdziwość stwierdzenia ... Firefox jest po prostu otyły i cieżki, a po zsumowaniu wszystkich dodatków powstaje duży twór. To moje zdanie....
Argumenty sam dostrzeżesz, jeśli poużywasz Opery dlużej niż 10 minut.

Używam również Opery, ale wolę Firefox'a ze względu na mnogość dostępnych dodatków: AdBlock+, NoScript, TOR Button, Firebug, MeasureIt i mnóstwo innych. Właśnie w dodatkach tkwi siła Firefox. To że Opera jest szybsza, to fakt - ale szybkość to nie wszystko.
Za wyjątkiem MeasureIta wszystkie funkcjonalności jakie wymieniłeś ma standardowa instalacja Opery.
Już pisałem - poużywaj dłużej niż 10 minut, do FF nie wrócisz.
Jonter - używałem opery... Widzę, że masz wielką pasję we wciskaniu ludziom Opery, Tobie odpowiada to co Ci ten program oferuje, ale dla niektórych użytkowników FF to za mało. Tak jakbym Ci teraz pisał: poużywaj FF więcej niż 10 minut to do Opery nie wrócisz - nie stawiaj się na wyższym poziomie znajomości programów tylko ze względu na to, że używasz Opery. To co, że Opera, czy Firefox, ważne, że nie IE :D
Tylko Google Chrome! Firefox to przeglądarka XX wieku, ale Chrome - XXI wieku. Przede wszystkim duży ekran bez zbędnych pasków, łatwość, szybkość - strona otwiera się w 2-3 s, a nie w 15, i cała masa dodatków - od czytników RSS po prognozy pogody, wiadomości z Eurosportu czy oglądanie TV. Polecam!
zgadnijcie, która przeglądarka wprowadziła jako pierwsza zakładki i masę innych innowacji ? Zaczyna się na 'o'..
Chrome. Lata całe "agitowałem" za Operą a wcześniej pioniersko po wsiach ludziom reklamowałem FF - obie zresztą świetne do dziś. Lecz... Google CHROME (i jego laboratoryjna wersja - Chromium) pod względem ergonomii, szybkości i funkcjonlaności - zdecydowanie wygrał. Po latach zabaw w addony wtykony iinne widżetony -chcę w wieku lat 40 żeby przeglądarka przeglądać pozwalała - a sama w sobie nie raziła topornymi paskami u góry, po bokach. Gadanie że Opera czy FF jest highly customizable - jest prawdziwe ale - chłopcy - w pewnym wieku i przy pewnym natłoku życiowych spraw które dopiero przed wWami - oczekuję od twórców browsera że "domyślą" się co chcę widzieć w przeglądarce a czego nie - robią natym pieniądze by wyczuć gdzie ja chce mieć pod ręką narzędzie - nie zaś oferować mi komplet śrubokrętów do własnoręcznego poprawienia i dopasowania. Zatem- Chrome - na codzień i od święta dla każdego - ciach-ciach i wszystki widzisz , natomiast urocza Opera i z ducha nadal undergroundowy FF - dla młodych, lubujących się w mnogości i częstości zmian wyglądu, fanów "rozkminiania" intencji autorów programu, raczej dla młodych ( do 27 roku życia) chłopców na etapie tuż przed ustabilizowanym życiem - dla gimnazjalistów, licealistów i pod trzydziechę starzejących się młodych duchem pistoletów... :-)
Chrome- dla każdego. Testy prywatne przeprowadzałem od wielu lat na użytkownikach w różnych grupach wiekowych i płciowych. Jak ktoś rano szybko chce "wejść do interenetu" a nie "używać Fajerkoksa" - kliknie ikone Chroma - nawet nie wiedząc że to Chrome. Idea Google wydaje się być genialna. Nie chodzi o to by ludzie kultowo mamrotali "Firefox tylko" - lecz by jedząc kanapkę używali sieci Internet nie zamulając sobie łba od rana czy Opera czy FF chodzi szybciej. Kto raz użył ten wie - internet to czterokolorowa ikonka - psztyk ijuż czytam "dziennik Internautów" Polecam.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.