dzieki, ale i tak wąsów nie zgolę :)
Byłem parę dni temu na konferencji w czasie której wypowiadał się szef GIODO - dalej uparcie powtarzał, niczym mantrę, iż IP powinno się chronić, bo to dane osobowe... Każdy kto ma choć minimalne pojęcie o funcjonowaniu internetu, może się popukać w czoło, ale jeśli ta mantra powtarzana jest ciągle i ciągle wśród laików (czytaj: 90% polityków i urzędników), za chwilę doczekamy się paranoi i zapisów urzędowych
Jakieś 2 lata temu posiadając zarejestrowane na osobę prywatną łącze od TP, tak zwane "dla firm (Internet DSL)" ze stałym adresem IP. Widniały pod nim moje dane osobowe w bazie RIPE takie jak: imię, nazwisko oraz pełny adres zamieszkania bez numeru domu. Nie wiem czy TP dalej takie praktyki uskutecznia? Może w takim razie powinni ścigać operatorów internetowych? Z tego co wiem, to jeśli adres IP jest przydzielony jako firmowy to ISP może udostępnić informacje o właścicielu w bazie RIPE.
jan z lasu: To niech będzie tak że możesz sobie zastrzec dane. Z tymże ta usługa powinna być darmowa i dostępna tylko w niektórych wypadkach jak np. twój. Jeżeli w takiej "sieci osiedlowej" jest np. 1000 nieznanych osób pod tym samym adresem IP to trudno mówić o danych osobowych.. To samo tyczy się dynamicznych IP. :)
> Ten pierwszy gość wygląda jak Saddam Husain :D
I też czerwony.
ależ rejestracje trzeba zamazywac na zdjęciach - vide uwaga pirat! w tvn turbo, podobnie jak twarze w Google street view - czyli jest chociaż częściowo daną osobową. Podobnie jak numer telefonu - urząd nie ma prawa podawac go na lewo i prawo do celów marketingowych...
Rejestracja,telefon,numer IP to dane osobowe-bo na ich podstawie moga cie znalezc np zabojcy.Myslisz czemu na filmach numery telefonow w USA to 555512345?Po to zeby ktos nie mial nieprzyjemnosci ze potem sie do niego wydzwania myslac ze to aktor filmowy-.-
A zapach? Każdego można znaleźć po zapachu. Zapach to też dane osobowe?
Wyobraźmy sobie powódź, pożar, katastofę budowlana oraz podaną publicznie (prasa, radio, tv, internet, ogłoszenia na słupach) informację: "mieszkańcy domu przy ulicy Cymbalistów 10 oczekują pilnej pomocy rzeczowej i materialnej!". Czy wiemy kto tam mieszka, nie?! Czy możemy się łatwo dowiedzieć dzięki np. Ośrodkowi Pomocy Społecznej, Straży Pozarnej, Urzędowi Gminy, Kościołowi - tak!? Czy z IP nie jest przypadkiem podobnie jeśli przyjąć, że wąskie grono ludzi zawsze będzie wiedziało kto może (może, ale nie musi!) kryć się za konkretnym IP? Tak!!! Czyżby tylko stan wyższej konieczności zezwalał na łamanie prawa? Czy po takim incydencie wymażemy ten adres i tych ludzi z pamięci na życzenie służb? A może weźmy się jeszcze za numery kont bankowych? I dlaczego nikt jeszcze nie wziął się za spersonalizowaną Kartę Miejską ZTM?!!! Czy to już RP czy jeszcze PRL? A może dążymy do absurdalnej doskonałości amerykańskiej rodem z USA?! Boże, gdzie mi przyszło żyć w 20 lat od chwili gdy w Polsce "właśnie skończył się komunizm"?! :-)
Jak dla mhnie moje IP moja sprawa, swój numer telefonu podajesz każdemu, czy tylko wybranym osobom? to samo z adresem IP. Ktoś może cię po nim znależć, jak i namierzyć twój telefon w drugim przypadku, a tego byś chyba nie chciał ^^ Powszechna inwigilacja w stylu amerykańskim , hmm? :)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.