
"Amerykański magazyn US Infrastructure postanowił policzyć zużycie prądu, jaki potrzebny jest dla funkcjonowania internetu.
(...) na całym świecie działało 27,3 milionów serwerów, a każdy z nich średnio zużywał 251 watów energii elektrycznej"
Ech amerykańce i ich uproszczenia. A mi się wydawało, że internet tworzony jest przez każde urządzenie do niego podpięte, a nie tylko serwery.
Nie wydaje mi się, żeby energia urządzeń poza serwerowniami była pomijalna. Śmiałbym twierdzić, że to energię konsumowaną przez serwerownie w całości internetu można by pominąć :)

Czy Internet to tylko serwerownie? A co ze zwykłymi pecetami, kablówkami, routerami domowymi?
Zawsze musicie się czegoś uczepić. Ludzie, macie informację ile prądu zużywają/ły serwerownie - to też jest ważna informacja i niejako ciekawostka. A chyba nietrudno sobie wyobrazić, że jeśli same serwery ciągną tak wielkie ilości prądu to wszystkie jednostki podłączone do sieci zabierają kilkakrotnie (a może nawet kilkadziesiąt) więcej prądu. Korzystajcie z informacji, które macie, a nie ciągle narzekacie, że za mało informacji, że niusy do dupy, że kiedyś to było lepiej i DI był na wyższym poziomie. Nikt Was tu nie trzyma. Ale widać narzekać jest fajnie :)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.