~Gość: G-Data, Avira, McAfee, i tony innego.. Nawet ten bardzo zasobochłonny Norton jest lżejszy i ma lepszą skuteczność, nie wspominając że plasuje się gdzieś tam dalej na liście..
Kasperky to lipa i nawet głupi zaczyna to widzieć i przestaje wierzyć w ich opowieści.
Kasperki to marzyciel, dziwne, że gość na takiej pozycji snuje takie teorie. Jasne, że weryfikacja tożsamości jest ważna (np. online banking), ale w internecie niemożliwa do osiągnięcia w 100%. Z prostego powodu, jedyną 100% metodą weryfikacji tożsamości jest skanowanie parametrów biometrycznych osoby (głos, kolor oczu, wzrost, itd), generalnie ciała. Ducha nie da się zeskanować :)
Profesjonalny przestępca znajdzie sobie zawsze roztargnioną ofiarę, która nie zabezpieczy w sieci swojej tożsamości (a raczej kulawego odcisku tożsamości - np. ID, jakiś certyfikat) i przejmie go po to żeby użyć do swoich przestępczych operacji.
Ponadto, gromadzenie danych biometrycznych użytkowników sieci (czy innych danych niby mających umożliwić weryfikację) jest jeszcze gorszym pomysłem, ponieważ jest to poniekąd tworzenie bazy dla przestępców. Opis obiektu istniejący jako zapis w bazie danych jest zawsze podatny na modyfikacje. Przecieki zdarzają się bardzo często.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.