Kasperski już dawno pisał głupoty. Ale tym razem to lekko przesadzili. http://www.linux(...)72&kom=1
gość mentalnie pozostał w świecie w którym wolność nigdy nie była wartością, trudno się więc dziwić poglądom,
do fff - wystarczy że portale narzekające na poziom dyskusji nałożą filtr eliminujący tych którzy używają słów nieparlamentarnych i dyskusja stanie się bardziej merytoryczna - ale w gruncie rzeczy to nie poziom dyskusji im chodzi, a raczej o liczbę wejść - im więcej tym więcej reklamodawców,
pytanie kolejne dlaczego firmom reklamującym się obok tych niecenzuralnych i chamskich dysput to nie przeszkadza
Ciekawe czy byłbyś nadal "za" jakby się okazało, że pisanie z capslockiem jest ścigane z urzędu jako naruszenie porządku?(Coś jak wrzaski w miejscu publicznym).
Wiecie, internet to jedyne miejsce które nie ma granic. Niestety rządzący nami usilnie chcą i tutaj zrobić podziały na państwa i państewka.
Rozmawiam z kim chce, jak chcę, kiedy chcę. Nie dajmy się omamić bo za chwilę będziesz ścigany za to że rozmawiałeś z islamistą a jak wiadomo - "wszyscy islamiści to terroryści" i za chwilę Ciebie zamkną jako "groźnego terrorystę" który "zagraża bezpieczeństwu naszych obywateli". Na wszelki wypadek "wprowadzimy środki bezpieczeństwa" by takich "incydentów w przyszłości uniknąć".
Jak tak patrzę co się na świecie dzieje to mi się wydaje że w WTC to jacyś psychiczni amerykanie się wrąbali zaś Bin-laden się podpisał pod wyczynem bo myślał że dzięki temu stanie się cool. Bo jakoś tyle lat i tyle wojska a amerykanie w ogóle nie mogą tego gostka znaleźć. On w ogóle istnieje ?
ja w sumie nie wiem... czuję się bezpieczny i anonimowy bo mając net od orange mam zmienne ip więc nie mam się czego obawiać... Problem tylko jak ktoś mi zainstaluje w kompie oprogramowanie, które bedzie chciało zapewniać moje bezpieczeństwo a tym czasem będzie mnie szpiegować...
Taaak, ci anonimowi internauci z ich anonimowymi IP... A ISP logi robi i trzyma...

Naprawdę szychy nie mogą znieść że internet, jako ogół, ciągle pozostaje poza ich pełną kontrolą i ciągle kombinują jak przysłowiowe konie pod górę.
I ile to by było wspaniałych posadek dla różnych biurokratów... - Paszporty internetowe do ruchu międzynarodowego, dowody osobiste do krajowego, zameldowanie, rejestracja, pozwolenia na udział w sieci, zaświadczenia o posiadaniu odpowiedniego oprogramowania, licencje do płatnego oprogramowania, itd... Całą państwową biurokrację można by zdublować... Tabuny kolejnych darmozjadów nic by nie robiło, nie produkowało tylko było na utrzymaniu obywateli i "dla ich dobra" ich kontrolowało. :/
Kasperki to marzyciel, dziwne, że gość na takiej pozycji snuje takie teorie. Jasne, że weryfikacja tożsamości jest ważna (np. online banking), ale w internecie niemożliwa do osiągnięcia w 100%. Z prostego powodu, jedyną 100% metodą weryfikacji tożsamości jest skanowanie parametrów biometrycznych osoby (głos, kolor oczu, wzrost, itd), generalnie ciała. Ducha nie da się zeskanować :)
Profesjonalny przestępca znajdzie sobie zawsze roztargnioną ofiarę, która nie zabezpieczy w sieci swojej tożsamości (a raczej kulawego odcisku tożsamości - np. ID, jakiś certyfikat) i przejmie go po to żeby użyć do swoich przestępczych operacji.
Ponadto, gromadzenie danych biometrycznych użytkowników sieci (czy innych danych niby mających umożliwić weryfikację) jest jeszcze gorszym pomysłem, ponieważ jest to poniekąd tworzenie bazy dla przestępców. Opis obiektu istniejący jako zapis w bazie danych jest zawsze podatny na modyfikacje. Przecieki zdarzają się bardzo często.
~Gość: G-Data, Avira, McAfee, i tony innego.. Nawet ten bardzo zasobochłonny Norton jest lżejszy i ma lepszą skuteczność, nie wspominając że plasuje się gdzieś tam dalej na liście..
Kasperky to lipa i nawet głupi zaczyna to widzieć i przestaje wierzyć w ich opowieści.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.