A po co są w takim razie znaki? Ta nowość może sprawiać niebezpieczeństwo, bo nie obejmuje znaków stawianych podczas remontów. A tekst o bezpłatności to majstersztyk, pięknie napisane, że "za darmo" i wykwintnie ukryte, że trzeba "jednak zapłacić za aktualizację".
Ja jeżdżę zgodnie z przepisami tylko jak na mnie Hołek krzyknie "Zwolnij!"... Dołożyłem sobie też informację o możliwych radarach/fotoradarach, strefach aktywności nieoznakowanych samochodów policji itd... Nigdy wcześniej nie jeździłem tak POWOLI (bo powoli, wcale nie oznacza BEZPIECZNIEJ!).
Chwalić się czymś co konkurencja ma od dawien dawna? To takie strzelanie sobie w stopę. Tym bardziej że informacja o dopuszczalnej prędkości obejmuje tylko marginalną część POLSKI (w porównaniu do konkurencji jest to co najwyżej zabawne).
Tak aktualizacja jest bezpłatna dla każdej osoby, która posiada kupioną licencję na AutoMapę za 299 zł.
powoli!=bezpiecznie
Znaki są już dawno dostępne w postaci POI. Konkurencja ma od wieków te informacje w mapie. Czyli z przykrością stwierdzam, że artykuł to reklama niczego.
Nie ma nic o AMTraffic, który może sporo podnieś poziom polskiej aplikacji. Nie ma też nic o przewidywanej dacie premiery. Krótko mówiąc - rozumiem, że weekend - ale tu nie ma niczego wartościowego....
to trzeba na znaki patrzeć a nie polegać na jakimś mało wartym gadżecie, który powinien być tylko dodatkiem.
Jak ktoś zdaje sie w 100% na gps to lepiej będzie dla innych kierowców jak odda prawo jazdy i przesiądzie się na fotel pasażera.
nowak: to zapraszam do Zabrza, na DK88 na... Żadnego znaku ograniczenia prędkości od mniejwięcej kilkunastu kilometrów. Droga 2 pasmowa bez pasa awaryjnego (jest tylko miejscami coś w stylu wyznaczonego pobocza, miejscami rozgraniczenie architektoniczne przy pomocy słupków plastikowych i progu, czasem bez rozgraniczania architektonicznego. Pytanie za 100pkt jaka jest dopuszczalna prędkość?
Hołek który od czasu do czasu wspomni o ograniczeniach nie jest zły, zwłaszcza dla kogoś kto jedzie po naprawdę obcym terenie i bardziej skupia się na tym by sobie krzywdy nie zrobić i dojechać na miejsce.

Od razu można poznać kogoś, kto jeździł na takich 'zachodnich' mapach, a nigdy nie używał AM. Mi się kilkukrotnie zdażyło jechać jednocześnie na dwóch GPS-ach (właśnie w celach porównawczych) i w jednym przypadku AM wyznaczyła 2 km, gdy inny GPS podał aż 8 - droga podmiejska w dużej aglomeracji... Zanim ten inny się zorientował, że jesteśmy 500 metrów od celu, zdążyliśmy dojechać.
Zatem jeśli te zachodnie mapy mają tak dobre informacje o ograniczeniach prędkości, jak o polskich drogach, to chyba należy je traktować w kategoriach ciekawostek a nie rzetelnych danych.
PS. do AM wrzuca się w postaci POI praktycznie dowolne rzeczy, łącznie z aktualizowanymi danymi o fotoradarach i bodajże prędkości, przy jakiej pstrykają.
Gotar a korzystaleś z iGo8? Ja do automapy bardzo zraziłem się w te wakacje podczas wyprawy do Pragi. W pewnym momencie AM (żeby nie było - aktualna!) pogubiła się i twierdziła, że jestem w szczerym polu (drogi nie było na mapie!) - a jechałem piękną czeską autostradą! Całe szczęśćie, że miałem na drugiej karcie iGo. Poprowadziło mnie bez problemu. Mapy TeleAtlasa są naprawdę dobre. W POI również można wszystko dograć, baza radarów jest dokładnie ta sama co do AM. Możliwości konfiguracji w iGo moim zdaniem dużo większe - zwłaszcza jak się wgra Gurjon Skin. Przy obliczaniu trasy podaje automatycznie 5 wariantów do wyboru (szybka, krótka, optymalna, łatwa i jeszcze costam) i można wybrać samemu co odpowiada.
Już myślałem że to Praga Warszawska. Z tym że mowa jest o Polsce i pokryciu dróg w Polsce. Żadna z map poza AM nie doprowadza mnie do końca świata na zapadłej wsi :)


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |