Ciekame, czy wykorzystanie przez niektorych politykow np serwisow spoleczniowych i internetu jako takiego jest podyktowane glownie moda i checia pokazania sie, czy tez korzystaja oni z nich naturalnie i na co dzien?
Odnosze wrazenie, ze calosc sprowadza sie jednak do mody i kampani wszelkiej masci.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.