Niestety ludzie nie potrafią podchodzić z dystansem do spraw błahych. TV bombarduje "interwencjami", "detektywami" lub dennymi sitcomami. Przydałby się program pokroju "Za Chwilę Dalszy Ciąg Programu".

A ja proszę takie dywagacje i moralitety uprawiać sobie na swoim napisowym forum. Tam jest chyba do tego najlepsze miejsce. Tu nie będzie się jak obronić przed trafnymi uwagami innych użytkowników - wszak nie można dać bana...
No chyba, że już wszyscy dostali bana i nie ma z kim uprawiać mądrych dyskusji...
Przepraszam, że tak post, pod postem, ale warto przytoczyć w tym miejscu treść obu przepisów Kodeksu karnego, które mogłyby być podstawą skazania:
Art. 256. Kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.
Art. 257. Kto publicznie znieważa grupę ludności albo poszczególną osobę z powodu jej przynależności narodowej, etnicznej, rasowej, wyznaniowej albo z powodu jej bezwyznaniowości lub z takich powodów narusza nietykalność cielesną innej osoby, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
Szanowny Panie Redaktorze. Musimy powalczyć do dostęp do akt sprawy, bo coś mi się wydaje, że skazano niewłaściwą osobę. Pomijam kwestię ohydnej wypowiedzi skazanego, o ile prawdą jest, że właśnie tak się o Romach wypowiadał (skopać mu pewną część ciała, to mało), ale nie wolno nam przejść do porządku na kwestią inną - kwestią, którą słusznie zauważają wypowiadający się Internauci, gdyż o ile prawdą jest, że to nie skazany upublicznił swoją wypowiedź i na upublicznienie się nie godził, to skazanym powinien zostać jego rozmówca, a nie on sam. Mamy do czynienia z niezrozumiałym i kuriozalnym wyrokiem Sądów obu instancji, co musi budzić grozę u każdego człowieka. Tak... Musimy się temu procesowi bliżej, z pewnością, przyjrzeć.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.