niekompatybilność niektórych programów była wiadoma i od dłuższego czasu programiści mieli czas na dopracowanie swoich aplikacji pod tym kątem przecież.
każdy system ma takie 'problemy'.
flash - wpadka
'antywirus' - nie wiem czy to nie za dużo powiedziane, ale mniejsza o to. wykrywa jedynie 2 trojany. z 2 które zagrażają użytkownikowi. trudno, żeby miał bazę 1000 wirusów i trojanów, skoro tylu nie ma

Tak czy inaczej Apple jak zwykle z ludzi robi głupków, a jak jabłuszko dadzą powąchać to ludzie nawet tego nie zauważą ;-D
Po raz kolejny ktoś kto chyba nigdy Maka na oczy nie widział pisze nic nie warty artykuł. Po pierwsze problem niekompatybilności istniał w horrendalnie małej liczbie aplikacji a ich developerzy poprawili większość w przeciągu 48 godzin od premiery Snowa. Po drugie na Mac Os pojawiły się dotychczas może 3 trojany, które żeby dokonać jakiejkolwiek ingerencji w system muszą zostać autoryzowane hasłem administratora. Apple po prostu wprowadził narzędzie, które wykrywa te 3 trojany więc nazywanie tego antywirusem nie jest na miejscu. Słowa autora "Apple zdaje się jednak nie doceniać skali potencjalnego zagrożenia, gdyż dostarczony antywirus wykrywa jedynie 2 trojany. Trudno nazwać to skuteczną ochroną." można więc nazwać nie znajomością tematu, bo skoro system wykrywa te 3 trojany a istnieją tylko 3 to jak można powiedzieć, że to nie jest skuteczna ochrona?
Ktoś mógłby najpierw sprawdzić, o co chodzi z tymi trojanami i "skutecznością". To nie jest antywirus, tylko zabezpieczenie przed 2 (słownie: dwoma) trojanami, które są ostatnio umieszczane w pirackim oprogramowaniu (był problem z Photoshopem i iWorkiem chyba). Przy czym żeby zainfekować komputer, to trzeba ściągnąć piracki program a potem zezwolić na umieszczenie trojana, podając hasło administratora.
@autor: Nie używam Makówek ale jak to czytam to od razu widzę stronniczość, niechęć i w ogóle.. Na Windowsie są wirusy to na innych muszą! Trojany same nie umieją się roznosić, i dobrze że jest zabezpieczenie mimo że użytkownik sam sobie winny ściągając skąd popadnie. Jakbyś wiedział jak zrobić trojana i czym on różni się od wirusa to byś nie napisał takiego newsa.
Pracownik: Masz rację, też bym tak chciał.
Dla mnie klasykiem jest Atari 64XL i C64, dla Ciebie może Amiga.
Firefox+No-script
Przebywając na DI klikasz w prawym dolnym rogu na ikonie no-scripta i dodajesz spamerskie strony do niezaufanych. Dla uczciwości zostaw normalne reklamy w spokoju :)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.