hm, powiedzmy, że mnie to nie dziwi. człowiek dorosły i dojrzały nie ma potrzeby publicznego obnażania swoich frustracji i epatowania życiem wewnętrznym ;-)
a do tego przeważnie wie już, że nie jest: dziennikarzem, poetą, wizjonerem, megaspecem od wszystkiego, dzieckiem linusa thorvaldsa i billa gatesa, itd. i że nie musi wrzucać 5 - excuse moi - "fotek" dziennie do 5 serwisów tzw. "społecznościowych" ;-)

Umieszczanie zdjęć na nk; robienie myspace-owych stron powalających layout-em, kolorami i muzyką; pisanie na mikroblogach że akurat jest się w toalecie i robi się to, co się tam robi; pisanie post-ów "dzieki", itp. nie uznałbym za twórczość intelektualną, ale może mam wygórowane kryteria.
Plus to co napisał Marcin.

@Marcin - drobnostka, ale poprzez szacunek, muszę Cię poprawić. Pisze się Linus Torvalds.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.