czy adres w postaci "j.kowalski@di.com.pl" jest traktowany jak dana osobowa? Czy musi wystepowac tu pelne imie?
tak, ja znalam ten sklep, i bylam zadowolona z jakosci uslug

rafał, jeśli nie dostałeś 26 sierpnia od pracownika BOK morele.net łańcuszka o tytule "na szczęście" to twojego adresu nie było wśród tych które wyciekły.
na marginesie, ciekawy case. firmy skupiają się na ochronie baz zarejestrowanych klientów, a zapominają, że outlook pracownika bok z historią korespondencji z klientami to taka sama baza danych, która również powinna być chroniona.
szkoda, że sklep nie przyznał się do błędu od razu i nie przeprosił. Trochę na tym ucierpią PR-owo.
Niezależnie od tej wpadki, to jednak najlepszy sklep z agd/rtv w Polsce. Przynajmniej na to wskazuje moje doświadczenie.
W związku z pojawieniem się artykułu na stronach popularnego serwisu Dziennik Internautów informującego o wycieku adresów e-mail z bazy elektromarketu Morele.net, firma czuje się zobowiązana do publicznego zabrania głosu w tej sprawie.
Jak donosi Dziennik Internautów, do redakcji trafiło kilka zgłoszeń dotyczących wiadomości rozesłanej przez sklep morele.net, która w polu "Do:" zawierała ok. 800 adresów e-mail, a według Dziennika obsługa sklepu zbagatelizowała sprawę.
Firma Morele.net pragnie poinformować czytelników DI oraz użytkowników i klientów sklepu, iż sprawa nie została zbagatelizowana. Adresy e-mail oraz dane osobowe klientów sklepu są objęte właściwą ochroną i strzeżone przed nieuprawnionym dostępem oraz wyciekiem. Firma przykłada do tego wielką wagę.
Natomiast opisywana przez DI sytuacja była wynikiem zwykłego ludzkiego błędu popełnionego przez jednego z pracowników Morele.net, który nieumyślnie rozesłał wiadomość do wszystkich adresów, jakie posiadał w bazie swojego programu pocztowego. Należy dodać, że nie była to baza klientów sklepu, ale adresy współpracowników oraz użytkowników składających zapytania sprzętowe (zapytania nie wymagają podawania danych osobowych, tj. imię, nazwisko, adres, natomiast adres poczty elektronicznej bez żadnych dodatkowych informacji umożliwiających ustalenie tożsamości osoby, co do zasady nie stanowi danej osobowej).
Wszystkie osoby, które w tej sprawie złożyły zażalenia bezpośrednio do Morele.net zostały przeproszone.
Firma Morele.net zdaje sobie sprawę, iż dla wielu odbiorców tej omyłkowej wiadomości, sytuacja mogła być niekomfortowa i stwarzać wrażenie niepożądanego wycieku danych, dlatego publicznie przepraszamy za nasz błąd.
Pomimo że zaistniała sytuacja nie spowodowała wycieku danych klientów firmy Morele.net potraktowała popełniony przez pracownika błąd bardzo poważnie. Wszyscy pracownicy zostali poinformowani o pomyłce i pouczeni co do konsekwencji takich wypadków. Dodatkowo firma wprowadziła nową wewnętrzną procedurę - dosyć uciążliwą dla handlowców - zakazującą przechowywania wszystkich danych adresowych w programach pocztowych i ograniczenia się jedynie do adresów niezbędnych w bieżącym wykonywaniu obowiązków.
Mamy nadzieję, że żadne wpadki nie będą już miały miejsca w naszej firmie i jeszcze raz przepraszamy odbiorców omyłkowego e-maila.
(zapytania nie wymagają podawania danych osobowych, tj. imię, nazwisko, adres, natomiast adres poczty elektronicznej bez żadnych dodatkowych informacji umożliwiających ustalenie tożsamości osoby, co do zasady nie stanowi danej osobowej)
Sam adres e-mail należy do danych osobowych, wystarczyło UWAŻNIE przeczytać artykuł...
bzdura, jak ktoś stworzy e-mail z wymyślonymi damymi jak juzek.marchewka_(at)_jozekmarchewka.com to też to ma być chronione? bez przesady
Kiedyś coś podobnego zrobił krakowski hostel Trzy Kafki http://proku(...)rakowie/
Jak widać problemy tego typu pojawiają się częściej w polskim Internecie, podobny przypadek opisaliśmy właśnie na naszym blogu:
http://www.email(...)obowych/


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.