Pytanie tylko...
Czy aby na pewno czytnik musi konkurować z tradycyjną książką?
Generalnie rzecz ujmując i jedno i drugie znajdzie swoich zwolenników bo i jedno i drugie ma swoje zalety i wady.
Kwestia preferencji, zasobności portfela, przyzwyczajeń (młodsze pokolenie wychowane na e-bookach będzie w większości pewnie chętniej korzystać z czytników), kwestia polityki produkcji i dystrybucji.
Równie dobrze można postawić pytanie - Czy książka drukowana przejdzie do lamusa?
I znowu podstawiając te same argumenty można sobie odpowiedzieć. Przy czym dodać jeszcze należy, użyteczność i przeznaczenie książki. Czy to ma być poradnik z którego się korzysta często i wnikliwie, czy jakieś czytadło do przekartkowania i rzucenia w kąt, do zajęcia czasu w takim dajmy na to pociągu czy innym środku transportu.
W przypadku poradnika obstaję za tradycyjną formą drukowaną.
Zdecydowanie chętnie będę korzystał z tej formy czytelnictwa w sytuacji jednakże digitalizacji o wiele większej ilości tytułów. Książek, podręczników, poradników, instrukcji, gazet, czasopism, magazynów itd. Jest tylko jeden mały problem z czytnikiem. Zasilanie. Brak energii elektrycznej oznacza zamkniętą podręczną bibliotekę. Byłoby Zatem dobrze, gdyby czytnik dysponował samołdowalnym akumulatorem poprzez wmontowany w czytnik np. panel słoneczny. Ogniwo fotoelektryczne likwiduje problem z brakiem zasilania.
Książki to ciężki nośnik danych o małej pojemności, bez możliwości szybkiego szukania i kiepskim interfejsie.
10 lat to bardzo długo. Ilu z was 10 lat temu korzystało z komórki, internetu lub posiadało odtwarzacz mp3 (pewnie sporo, ale przeciętni ludzie nie)?
E book w końcu zlikwiduje książkę. Urządzenia potanieją, dotykowy przyjazny interfejs, duży elastyczny ekran, który będzie mógł się zwijać jak pergamin.
Połączenie z siecią umożliwi przeglądanie sieci i wypożyczanie dowolnej książki (elektroniczna będzie tańsza i będzie miała treści multimedialne).
A jak ktoś lubi szelest papieru przy przewracaniu stron to sobie wgra odpowiedni dźwięk.
Ludzie wybiorą tańsze i wygodniejsze rozwiązanie. Tylko fascynaci będą korzystać z książek.
Gazety i radio też nie ma przyszłości. Słuchasz radia (ktoś wybiera za ciebie co słuchasz) czy własnej składanki? Kiepskie i przestarzałe newsy. A sytuacje na drodze podany ci nowa generacja nawigacji GPS połączona z policją itp.
p.s
W życiu nie przeczytałem żadnej książki (streszczenia były lepsze od lektur, tv od książki, internet od tv)


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.