no to ja nie rozumiem chyba czegoś... wszędzie się mówi - wręcz trąbi, że pobieranie nie jest nielegalne. to udostępnianie bez odpowiednich uprawnień jest zabronione. ogłupieć idzie - w końcu jak to jest? a może tak, że w jednym kraju jest zabronione pobieranie, w innym udostępnianie, a w jeszcze innym to i to?

Dlatego należy olewać ten syf [oprogramowanie własnośsciowe] i cieszyć się, że nie mieszkamy w tak poje$%&*m kraju jak UK, gdzie bez postawienia zarzutów mogą wsadzić człowieka do pudła na 28 dni. Jak byłem dzieckiem nie dzielenie się z innymi było postrzegane jako coś złego, teraz czasy się zmieniły. Jeśli się dzielisz, jesteś porównywany do mordercy [osoby która napada na statek, wybija załogę i kradnie wszystko na co ma ochotę].

Nie martw się propaganda, w Polsce rozpowszechnianie materiałów chronionych prawem autorskim jest "zabronione". Oglądanie ich nie (w końcu możesz nie wiedzieć, że materiał został rozpowszechniony nielegalnie). Prawa autorskie to jakaś pomyłka. Prawo, które jest łamane przez dużą część społeczeństwa jest prawem chorym.
udostępnianie bez zezwoleń jest wszędzie nielegalne, z pobieraniem już jest różnie, tylko, że duża część programów do pobierania jest tak skonstruowana, że ściągając plik jednocześnie go udostępniasz innym do pobrania i to już jest nielegalne. z drugiej strony ceny za pobieranie legalne z sieci są w Polsce całkiem z sufitu a chyba jedyną rozsądną propozycję to dał tylko plus z muzyką za totalne grosze w muzodajni. no ale to wyjątek, a reszta to jakieś chore pomysły, gdzie za pobranie z sieci utworów z jakiejś płyty zapłacisz tyle samo co za kupienie jej w sklepie. swoją droga to w Polsce przy takim prawie musieliby odciąć z 80-90 % tych co maja neta.
Piractwo powinno byc tępione, a wszyscy, którzy bronią piratów powinny mieć okazję poczuć się w życiu okradani, może zrozumieliby, jak to jest. Gdyby taki jeden pirat z drugim nagrali płyte, nie wiem, napisali książkę - i ich dzieło nie przynosiłoby im zysków, bo byłoby rozkradane w internecie - to zmieniliby szybko zdanie i zaczeli walczyć z piractwem.
To jest dziadostwo, tym bardziej, ze są już miejsca w sieci, gdzie można miec muzyke za grosze, na przykłąd Muzodajnia.pl. Więc jak macie do wyboru ukraść albo kupić za 10 groszy, to w takim przypadku wybór kradzieży jest dziadostwem i tyle.

Z tego co widzę, w muzodajni pliki są uszkodzone poprzez DRM, poza tym co to za muzyka w postaci mp3? Tylko i wyłącznie FLAC lub inny bezstratny Wolny kodek. Więcej o śmieciu zwanym DRM: http://wolna(...)pka-drm/

W takim razie zwracam honor muzodajni. Gdy tylko zaczną sprzedawać muzykę skompresowaną bezstratnie stanę się ich klientem.
Tylko frajerzy płacą za muzykę - z całym szacunkiem dla tych biednych ludzi, którzy nie liczą się z żadnym groszem...
eMule, Soulseek, DC+ - to są podstawowe źródła muzyki CAŁEGO ŚWIATA, a nie jakieś tam Muzodajnia i zbiór kilku prymitywnych wykonawców typu Doda-Smroda, Gosia Andrzejewicz, Monika Brodka, czy podobne wynalazki.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.