
ja w tych pozwach nie rozumiem jednego - pirate bay teoretycznie jest serwisem szwedzkim i tam tez funkcjonuje, obejmuje go prawodawstwo szwedzkie - a teraz na calym swiecie, w krajach z ktorymi nie maja nic wspolnego skladane sa pozwy, tylko dlatego, ze przez internet z wloch mozna dostac sie do piratebay. to tak jakbym skladal pozwy przeciwko chinskim fabrykom, ze nie placa wszystkich skladek i podatkow, jakimi ja jestem oblozony, przez co ich ceny sa bardziej konkurencyjne i powoduja "straty" mojej firmy.
swoja droga juz widze ta szalona popularnosc wloskiej tworczosci, ktora jest tak namietnie piracona na piratebay. moze chodzi o Italian Job?

Ale teraz to już kopanie leżącego.
Trzeba być sk..synem żeby tak zrobić.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.