
Przecież to od dawna wiadomo, że całe to towarzystwo wzajemnej adoracji powołano w celu ciśnięcia kasiory, a nie zapewnienia artystom odpowiedniego wynagrodzenia za ich pracę.
Co więcej, wydaje się, że artyści za bardzo na rabunkowej działalności ZAiKSa czy innych OZZP nie zarabiają... Więc po co to wszystko? No, chyba że artyści wreszcie wyjdą z cienia i powiedzą: "Tak, dostajemy 75% [albo inną wartość] z tego, co ZAiKS zarobi". Tyle, że artyści daleko w tyle odbiorców mają - kto lubi i tak będzie kupował, kto nie, ten nie będzie. Im nie bardzo zależy...

najlepsze jest to że kradną, oszukańcze umowy mają. i co myślicie że się przejeli tą kontrolą ? tam żadnemu złodziejowi nawet złotówka z kieszeni nie ubędzie

A według mnie organizacje zbiorowego zarządzania prawami autorskimi są potrzebne. Jasne, w obecnej formie nie działają one za dobrze (a nawet działają bardzo źle :P) ale dzięki temu my-odbiorcy mamy ułatwiony dostęp do dzieł "artystów" przez np. radio, internet, sklepy z muzyką itp. Gdyby takie organizacje nie istniały, mało kto by zakładał radia, telewizyjne kanały muzyczne itp.
W jakiej organizacji pracujesz? ZAIKS? STOART? Bo nie wierzę, że normalny człowiek mógłby pisać coś takiego.
{i]my-odbiorcy mamy ułatwiony dostęp [/i]
Kpisz sobie? A jakież to ułatwienia nam daje ta banda złodziei? Radia UPADAJĄ bo przychodzi ZAIKS płacisz, potem STOART i płacisz potem jeszcze ZPAV czy inny ch..j i znowu płacisz. W końcu dochody z reklam nie starczają na te haracze. Sklepy z muzyka, radio i TV miałyby się znacznie lepiej niż opłaty na tą mafię. Mafia z Wołomina czy Pruszkowa już działa bardziej "uczciwie" bo się dzielą terenem. Jak opłacisz się jednej mafii to inni nie włażą na ich teren a tu każdy doi jak chce.
A jakież to organizacje wypromowały i ochraniały prawa takich artystów jak Bach, Mozart, Czajkowski, Chopin i tysiące innych?
Przez setki lat nie było tych darmozjadów i rozwinęli się najwięksi geniusze muzyczni wszechczasów.
Te organizacje to przechowalnia darmozjadów z PRL-u.
A artyści sami są sobie winni, że podpisują takie durnowate umowy z tymi bandami.
Szczytem cynizmu i hipokryzji jest nawoływanie do poszanowania praw autorskich w świetle działań podejmowanych prze w/w organizacje.
Równie wiarygodny jest apel krokodyli by nie odgradzać siatką brzegów jezior bo dzieci nie mogą się kąpać.
Przybytki takie jak: zaiks, stoart, zpav, spatif i sawp są niezbędne ich prezesom.
To na kanwie kultury, przybytki nadzorujące inne gałęzie naszego zniewolenia też mają się dobrze. Celowo napisałem z małej litery bo nie darzę ich żadnym szacunkiem.
Wszelkie organizacje i korporacje do których przynależność jest obowiązkowa powinny być zlikwidowane.


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |