
Hmm. Czy nie mamy paradoksu kłamcy?
Jeśli sąd uzna że sędzia nie powinien był sądzić to uznają że przewodnicząca też nie mogła przewodzić tej rozprawie. A jeśli uznają ża mógł to też jest zarzut że byli stronniczy...
To brzmi jak jakaś farsa albo kabaret. Cały ten przydługi i nudny artykuł można podsumować krótko tak oto:
stronniczy sędzia jest sądzony przez stronniczą sędzinę, co na 95% doprowadzi do podtrzymania stronniczego wyroku dla niewinnych ludzików z TPB.
Morał nr 1:
kto ma więcej pieniędzy, ten tworzy swoje prawo i wygrywa :=) Jakieś to urocze, nieprawdaż?
Morał nr 2:
kto ma więcej kolegów i koleżanek - również wygrywa, nawet gdyby był łajdakiem, bandytą i złodziejem :=) Czyż to również nie urocze?
no, dokladnie. otwarlem flaszke, umylem kieliszki a tu buba.
Wisicie mi polowke !


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |