
A tam... W jęz. ang. też jest tak, że dopóki nie przeczytasz całego zdania, to nie wiesz o co chodzi i jak to się zakończy :D
Tak, już ja to widzę, ostatnio mi kumpel pokazywał w W7 ich oryginalność językową.
Głośność 80GB NTFS
(zamiast głośność powinno być wolumin, kto zna angielski pewnie resztę sobie dopowie)
I tak W7 produkcji pożal się Boże Micro$oftu nie znajdzie uznania na naszym rynku. Już i tak ludzie się wku... za to że będzie trzeba EMULOWAĆ XP "(dla panów z M$, od wielu lat istnieje coś takiego jak KOMPATYBILNOŚĆ WSTECZNA) Nic dziwnego że ludzie przenoszą się na znacznie tańsze (bo darmowe :) ) i o wiele lepsze Linuxy (np Ubuntu)
A więc miłej pracy rodacy z M$ nad tłumaczeniem bo wasi darmowi betatesterzy nie ogarniają waszego pseudo systemu.
Pozdrawiam
Cytując Shrecka: "No, to se jeszcze poczekają".
Po za ty, IMHO, systemy nie powinny być spolszaczane, zchińszczane itp. Język informatyczny to język angielski. Z tłumaczeń wynikają czasem niezłe perełki, np. "Eksploruj Śmietnik". Eksploracja śmietnika kojarzy mi się z homeless people, szukających resztek jedzenia. Albo próba tłumaczenia słowa "dithering", z którego wyszło "roztrząsanie" Być może, dla nowych userów to nie ma znaczenia, bo łykają wszystko jak pelikan, ale dla ludzi, którzu mieli doświadczenie z różnymi innymi OS'ami to polskie nazwy niektórych funkcji są niezrozumiałe w tego rodzaju tłumaczeniach. Co za problem nauczyć sie tych kliku słów w obcym języków, zamiast bezmyślnego powtarzania "słowotworów"?, jak np "folder" (zamiast funkcjonującego w innych systemach "katalog", czy "witryna", która jest wytworem MS. Kiedyś nazywało się to po prostu WWW, bądź stroną WWW. I jakoś wszyscy wiedzieli, o co chodzi.
Pozdrawiam
asd ja nie siedzę na Viście bo to szit a po XP zmieniłem na Ubuntu (i jest teraz porządek a viry i inne śmieci się mnie nie tykają) to po primo a po secundo równie dobrze firmy itd mogły by pracować na linuxie lub starym XP. No chyba że nie mają co z kasą robić...
używałem Windowsa począwszy do wersji 3.1, najbardzeij mi przypadł do gustu XP jak zresztą większości chyba, jednak to co teraz robi Microsoft to porażka, jedyne wyjście to Linuks. Bezpłatny, szybki, bezawaryjny(przynajmniej nie muszę oglądać blue screen'ów). To co robi Microsoft teraz to czysta kalka z Linuksa sprzed 2-3 lat. Masakra zero inwencji i jeszcze za to płacisz.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.