
"przedstawiciele The Pirate Bay wydają się być bardzo przeczuleni na punkcie światopoglądu osób, które będą wydawać decyzje w ich sprawie."
każdy ma prawo do sprawiedliwego procesu. jeśli istnieją podejżenia co do stronniczości sędziów to z całą pewnością należy o tym mówić i zwracać na takie fakty uwagę.
cały ten proces to farsa i - nie ma co ukrywać - szwedzki wymiar (nie)sprawiedliwości bardzo na tej sprawie już ucierpiał. jedyne co moga zrobić, to doprowadzić do jak najszybszego zakończenia sprawy. w tym przypadku jednak nie bedzie to już tak proste jak mogło się wydawać bo cały świat im patrzy na ręce a każdy wyrok wywoła rewolucję. jaki by nie był.
Śmiać mi się chce jak przypominam sobie jak jakiś czas temu (jeszcze ta sprawa nie była głośna) próbowałem wyprowadzić parę osób z błędnej opinii o szwecji. Zauważyłem, że najczęściej osoby które tam nie były, lub były na wycieczcę wierzą w piękno tego kraju (tzn. w socjalizm ;))) Jednak rzeczywistość jest inna.
Niech ktoś cie napadnie i pobije (norma, policja w odróżnieniu od drogowej prawie nie reaguje) to oskarżony dostaje wszystkie twoje dane jako świadka! Wszystkie! Efekt jest taki, szczególnie jeśli chodzi o działające tam gangi, że świadek jest zastraszany i nie zeznaje.
Inne "szweckie" osiągnięcia prawne to szybkie odbieranie dzieci rodzicom. Myślicie, że chodzi o patologię? Nie tak szybko. Sąsiad swoim saabem zarysował wasze volvo? O to nie problem. Anonimowy telefon, że sąsiad molestuje córki (trzeba wychwycić moment w którym się posprzeczają jak każda rodzina). Jeśli nie są pełnoletnie na wszelki wypadek zostaną (nawet jak zeznają inaczej) zabrane. No ale dzieci nie mogą być bez opieki. Więc kto dostanie je pod opiekę? Ano osoby które przeszły pewien program przywracania do społeczeństwa. A są tam samotni wyleczeni alkoholicy, małżeństwa narkomanów po odwyku, byli "zresocjalizowani" więźniowie itp. A więc zgotujecie im prawdziwe piekło w majestacie prawa.
No to może socjal? To jest coś. Ale nie prawda. Jak chcesz żyć normalnie to tak różowo nie jest - chyba, że masz piątkę dzieci. A mając jedno dziecko harujesz jak wół patrząc na mieszkającą na tej samej ulicy emigrancka rodzina z maroka ze swoim pięciorgiem dzieci która nie musi pracować bo utrzymujesz ją ty z swoich (jednych z najwyższych w europie) podatków i VAT 25%!
Nie wspomnę już o bezpieczeństwie, bo wyjście samotnie młodej dziewczyny w niektórych regionach może się skończyć tragicznie. Tu co trzeba przyznać nie jest to wina bezpośrednio szwedów a ludności napływowej.
Teraz do tego dochodzi ręcznie sterowane sądownictwo i przekupstwo sądów. No ładny tu jest raj.....
Ja zlozylbym na miejscu Panow z TPB wniosek o nalozenie odszkodowania na strone skarzacych za stronniczosc, lobbowanie i krzywoprzysiestwo w swietle istniejacego prawa dotyczacego [i tak watpliwego] zawodu sedziego. Kwota, jakiej bym zazadal bylaby kilkukrotnie wyzsza od lacznej sumarycznej kwoty zadanej od tych aparatczykow. Walczyc z oszustami ich wlasna bronia.
a wystarczy wnieśc pozew przeciw sieci sklepów muzycznych lub kin. one tez umozliwiaja rozpowszechnianie pirackich kopii i czerpia z tego zyski. w koncu filmy nagrywa sie w kinie a z kupionego materialu robi sie ripy. gdzyby nie mozna bylo wejsc do kina oraz kupic plyty nie mozna byloby ich takze umiescic w necie a co za tym idzie nie bylyby piracone. sklepy, wytwornie, kina, dystrybutorzy oraz sami artysci przyczyniaja sie udostepniajac utwory do procederu piractwa. to jest gruba sprawa dla wszelkiego rodzaju agencji ochrony praw autorskich.
ale waku, toż ty ameryki nie odkryłeś.
Ideałem jest to, aby każdy odprowadzał procent z tytułu swoich dochodów dla wytwórni czy tam organizacji zarządzania prawami (lub bezprawiem).
Nie zależnie od tego czy słucha muzyki czy nie. Musisz kupić 5 płyt w miesiącu (z tego co najmniej dwie polecane), a jak ich nie chcesz to nie słuchaj ale płać (razem z podatkiem).
I do tego będą dążyć wytwórnie i kapitał mediowy. A że się nie da, to będzie droga w tym kierunku i różne półśrodki. Jednak jak by się udało, to można w sumie zlikwidować i kina. W końcu bilet i tak kupisz płacąc PIT.

Sędzina to żona sędziego. Kobieta-sędzia to... sędzia, czyli powinno być: "..lobbującym sędzią Tomasem Norströmem i ostatnio wybraną sędzią, przedstawiciele The Pirate Bay..
Jesli juz mamy byc tak szczegolowi i poprawni, to trzymajmy sie zasad jezyka polskiego, dobrze? SEDZIOM, nie zas "sedzia". Lancuch pokarmowy jest bardzo dlugi i nikt nie znajduje sie na jego szczycie ...
A, przepraszam; z kontekstu wynikalo, ze chodzi o pojedynczego sedziego. Zwracam honor i pozdrawiam.
sędzina
1. pot. forma ż od sędzia w zn. 1.
2. daw. «żona sędziego»
Najpierw zajrzyj do słownika, a potem kogoś pouczaj mądralo.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.