Boże! Znowu ta paranoja... :(
Tak jak już pisałem przy podobnej okazji: nie załatwiać prywaty w godzinach pracy i nie ganiać na dziwki.. i automatycznie nie ma potrzeby obawiać się, że ktoś (np. żona/mąż/szef) zobaczą nas w Street View!
I tak ktokolwiek może zrobić nam zdjęcie na ulicy i umieścić je w blogu, wysłać na Blipa, Facebook, whatever...
Uważam, że cały Świat powinien być w Street View (wszystkie miejsca publicznie dostępne) bez jakichkolwiek black-outów i ograniczeń.
Nie mam nic przeciwko temu, żeby np. w GV było widać, że idę sobie z zakupami do domku... co za idiotyzm? :(
Niedługo wszystkim klapki na uszy i oczy założą pod pretekstem ochrony danych osobowych;) GIODO i inne instytucje ZUS, ZAIKS itd.... mogą być ciekawą inspiracją do filmu "Ślepi i głusi - Przyszłość według RyPy" ;) Nie popadajmy w skrajność;) jak nasza-klasa.pl przeszła weryfikację to i gugle przejdzie.

Kolego MAX, bajki piszesz i tyle w stwierdzeniu, że "Danymi osobowymi SĄ zdjęcia:
Art 6 Uodo "1) W rozumieniu ustawy za dane osobowe uważna się WSZYSTKIE informacje dotyczące zidentyfikowanej lub możliwej do zidentyfikowania osoby fizycznej.
2) Osobą możliwą do zidentyfikowania jest osoba, której tożsamość można określić
bezpośrednio lub pośrednio,[..]"
Fragmencik bardzo Ci podpasował i oczywiście "zapomniałeś", że ten artykuł ma jeszcze punkt 3:
Informacji nie uważa się za umożliwiającą określenie tożsamości osoby, jeżeli wymagałoby to nadmiernych kosztów, czasu lub działań."
Proszę bardzo, zidentyfikuj mnie po mojej fotce. Masz ją tuż obok.
Niech Ci ułatwieniem będzie, że swoją nazwą użytkownika posługuję się w całym Internecie.
Jeśli będzie za ciężko dodam kilka podpowiedzi :)
Na obrazkach w street view przecież każda osoba jest również podpisana, choćby nickiem, prawda?
GIODO zajmuje się takimi pierdołami, że szkoda gadać. Totalny PR. A wszystko zaczęło się od lansowania przy boku naszej klasy.
Prawdziwych problemów nawet nie ruszają, bo są za mocno skomplikowane.
@max
po pierwsze - nie "wszystkie informacje" a "wszelkie informacje", ponadto: "Informacji nie uważa się za umożliwiającą określenie tożsamości osoby, jeżeli wymagałoby to nadmiernych kosztów, czasu lub działań"
po drugie - google daje możliwość zgłaszania nadużyć, co pozwala na szybkie usunięcie niepożadanych lub wątpliwych treści.
po trzecie - czy GIODO brał już pod lupę rozliczne webkamy, w których obraz przekazywany jest na żywo i nie podlega moderowaniu.
Serzycki jest liberalny, ale każdy taki będzie po histeryczce Kuleszy, której drugie imię to wpadka.

Oczywiście, że wszystko rozumiemy, przynajmniej ja.
GIODO i NK nawzajem liżą się po jajkach.
Pierwszy z dowodów już podałeś, teraz w drugą stronę:
NK: możemy usunąć profil, który się podszywa pod inna osobę, ale najpierw poczekamy kilka tygodni, żeby ustalić kto ma prawa do profilu.
NK: profil fałszywego pana GIODO został usunięty NATYCHMIAST po tym jak prawdziwy pan GIODO go zauważył.
Regulamin jest jeden dla wszystkich, prawda?
-> Cardill
punkt 3 tej ustawy jest praktycznie bezużyteczny bo nigdzie nie pisze co należy uznac za nadmierne koszty środki lub czas i dla kogo one mają być nadmierne.
Co do Twojego zdjęcia to jest kolejny problem bo ustawa nie precyzuje komu te dane mają umożliwić identyfikacje wiec dla mnie jeśli pozna cie na zdjęciu kumpel to zdjęcie stanowi dane osobowe bo umożliwia identyfikacje. Spotkałem się tez z ciekawą interpretacją ze zdjęcia to dane osobowe i to wrażliwe bo zdradzają pochodzenie rasowe.
Co do GIODO i pierdół to mamy pierdołologiczne prawo i to tu jest problem GIODO tylko działa w jego ramach. Nie tylko ustawa o ochronie danych osobowych nie przystaje do "dynamiki świata".
->kasze
ad1 I istotne wszelkie.
ad2 Co do nadmiernych .. patrz wyżej.
ad3 no właśnie to też jest problem.
-> za krótki podpis
Co do zdjęcia na NK oczywiście w tym przyadku rozmawiamy o przetwarzaniu danych osób które nie mają profilu na N-K bo jak ktoś ma to nie ma problemu.
Swoją decyzje GIODO umotywował "bardzo" merytorycznie było to
"Czy chcecie, żebym zablokował nagle wszystkie serwisy społecznościowe? Bo taki byłby efekt przyjęcia, iż umieszczenie tego typu informacji jest nielegalne. Serwis Nasza-klasa.pl reklamuje się na swojej stronie powyższym bannerem, gdzie czytamy m.in.: nasza-klasa.pl to miejsce, w którym znajdziesz szkolnych znajomych. Da się znaleźć znajomych bez identyfikacji?."
No i wychodzi na to ze NK w pewnych okolicznościach może łamać prawo przyznaje to GIODO ale mimo to w obawie przed tłumem twierdzi ze dane to nie dane. To tak jak by przy wycieku cv z pekao napisali ze to serwis który pozwala na pobranie czyiś cv to by nie było problemu z GIODO.
Co do Google główny zarzut GIODO o ile wiem to niedopełnienie obowiązku informacyjnego.
To dla tego aparaty nawet cyfrowe robią "Klik" przy robieniu zdjęcia. To jest chyba wymóg prawa japońskiego ale przyjęło się na całym świecie i jakoś nikt nie protestuje.
-> Cardill
co do kwestii regulaminu NK to wydaje mi się ze chodzi tu ten artykuł ustawy o świadczeniu usług droga elektroniczną:
"
Art. 14. 1. Nie ponosi odpowiedzialności za przechowywane dane ten, kto udostępniając zasoby systemu teleinformatycznego w celu przechowywania danych przez usługobiorcę nie wie o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności, a w razie otrzymania urzędowego zawiadomienia lub uzyskania wiarygodnej wiadomości o bezprawnym charakterze danych lub związanej z nimi działalności niezwłocznie uniemożliwi dostęp do tych danych."
I informacja GIODO była pewnie zawiadomieniem urzędowym a kowalski jest osobą fizyczną i pytanie na ile informacja od niego jest wiarygodna. Niezwłocznie znaczy bez zbędnej zwłoki a czas na sprawdzenie czy informacja jest wiarygodna to nie jest zbędne zwlekanie bo informacja niewiarygodna nie daje podstaw działania.

"I informacja GIODO była pewnie zawiadomieniem urzędowym a kowalski jest osobą fizyczną i pytanie na ile informacja od niego jest wiarygodna."
Nie wiem czy pan GIODO może może urzędowo założyć sobie konto na tym portalu. Zwłaszcza, że cytowałeś jego słowa "nasza-klasa.pl to miejsce, w którym znajdziesz szkolnych znajomych." Instytucja GIODO nie ma szkolnych znajomych. Zawiadomienie więc było prywatne, a że GIODO i NK bardzo się lubią...
Co do kowalskiego, to nawet przesłany skan dowodu nic nie zmienia. Dalej trzeba sobie czekać na łaskę admina.

"ustawa nie precyzuje komu te dane mają umożliwić identyfikacje wiec dla mnie jeśli pozna cie na zdjęciu kumpel to zdjęcie stanowi dane osobowe bo umożliwia identyfikacje."
No i właśnie to są nadmierne koszty. Dla mnie zdjęcie, czy gęba innej osoby nie jest daną osobową, bo mi nic nie powie. Więc jeśli na SV nawet nie będzie zamazanych twarzy, to i tak dla mnie osoby, których nie znam są anonimowe.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.