Komentarze:

  • ~na-odwyku

    uzależnienie od gier - to nie jest fikcja. mowie o swoim przykladzie. zaczalem grac w wowa, po 2 tygodniach zostawilem dziewczyne, po 2 miesiacach juz nie wychodzilem do kumpli, po 6 miesiacach nieklasyfikacja z łaciny, po roku oprzytomnialem. stracilem w chuj kasy, nie gadalem z ludzmi o niczym innym jak o wowie, wygladalem jak zombiee, odzywialem sie tylko cocacola i laysami. a pozytku kurwa zadnego, bo mi kurwa zajebali konto !

    04-05-2009, 23:37

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~krf
    [w odpowiedzi dla: de0]

    e tam wg mnie hry nie uzależnaiają a wciągają na kilka godzin :)

    24-04-2009, 20:37

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • de0
    m
    Użytkownik DI de0 (1069)
    [w odpowiedzi dla: ~zal z gier]

    @zal z gier: wiem o jakim gatunku gier mówisz i wiem co miałeś na mysli bo sam się z tym spotykam.
    to nie jest uzależnienie - bez tego można żyć. trudno powiedzieć bym był uzależniony od gromadzenia muzyki a robię to od dziecka.
    i mógłbym bez tego zyć. gdybym stracił wszystko co zgromadziłem nawet bym się specjalnie nie przejął. parę razy padały mi dyski, płytki szlag trafiał... norma - nic nie jest wieczne.

    23-04-2009, 00:07

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~krf
    [w odpowiedzi dla: ~Infro]

    To tylko stereotyp jakich niestety dużo o Satanistach ateistach agnostykach etc. Że jedzą koty zabijają ludzi i ćpają... Satanizm to rodzaj przekonań, filozofia.

    22-04-2009, 15:49

    Odpowiedz
    odpowiedz
  • ~Infro
    [w odpowiedzi dla: ~krf]

    No to uważaj, bo staniesz się jeszcze satanistą, będziesz zjadał koty i wstrzykiwał sobie marihuanę, hehehe.

    Oszołomy od uzależnień pewnie najchętniej pozamykaliby wszystkich w klatkach, w imię walki z nałogami, terroryzmem i pedofilią.

    22-04-2009, 10:25

    Odpowiedz
    odpowiedz
Chwilowo brak danych. Sprawdź później :)


Partnerzy