uzależnienie od gier - to nie jest fikcja. mowie o swoim przykladzie. zaczalem grac w wowa, po 2 tygodniach zostawilem dziewczyne, po 2 miesiacach juz nie wychodzilem do kumpli, po 6 miesiacach nieklasyfikacja z łaciny, po roku oprzytomnialem. stracilem w chuj kasy, nie gadalem z ludzmi o niczym innym jak o wowie, wygladalem jak zombiee, odzywialem sie tylko cocacola i laysami. a pozytku kurwa zadnego, bo mi kurwa zajebali konto !
e tam wg mnie hry nie uzależnaiają a wciągają na kilka godzin :)

@zal z gier: wiem o jakim gatunku gier mówisz i wiem co miałeś na mysli bo sam się z tym spotykam.
to nie jest uzależnienie - bez tego można żyć. trudno powiedzieć bym był uzależniony od gromadzenia muzyki a robię to od dziecka.
i mógłbym bez tego zyć. gdybym stracił wszystko co zgromadziłem nawet bym się specjalnie nie przejął. parę razy padały mi dyski, płytki szlag trafiał... norma - nic nie jest wieczne.
To tylko stereotyp jakich niestety dużo o Satanistach ateistach agnostykach etc. Że jedzą koty zabijają ludzi i ćpają... Satanizm to rodzaj przekonań, filozofia.
No to uważaj, bo staniesz się jeszcze satanistą, będziesz zjadał koty i wstrzykiwał sobie marihuanę, hehehe.
Oszołomy od uzależnień pewnie najchętniej pozamykaliby wszystkich w klatkach, w imię walki z nałogami, terroryzmem i pedofilią.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.