Dzisiaj w telewizorni *interwencja) pokazali strasznie poszkodowanego przez fiskusa, co to niby sprzedawał swoje stare szmaty na allegro a okazało się, że obroty miał na tych szmaciorach okolo pół miliona i nie zapłacił z tego nawet złotówki. To juz duże przegięcie.
Nic nowego, fiskus interesuje się handlem w internecie już bardzo długo.. i ma podobne sukcesy jak w wykrywaniu i likwidowaniu szarej strefy w budownictwie czy handlu osiedlowym.
Namierza podmioty o dużym obrocie lub działające w widocznych miejscach.
Podmioty małe, działające w sposób świadomy (znające przepisy, możliwości.. a więc z pełną premedytacją unikające podatków) są poza zasięgiem kontroli skarbowej. Urzędnicy nie są w stanie ich namierzyć.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.