Dobre podejscie zespolu! Zlodziej nie przejmuje sie ze cos ukradl NIGDY. Jednak jesli ktos dostanie cos za co nie musi zaplacic i mu sie spodoba to bedzie czul sie zobowiazany do zaplaty. Dlatego tak latwo jest zbierac kase na prywatne serwery torrentowe. Zlodzieje nawet gdy dostana od serwisu mozliwosc za darmo czesto wybieraja zaplacenie za ta mozliwosc podczas gdy jesli ktos kradnie umyslnie to NIGDY za to nie bedzie chcial zaplacic.
Artysta jest na samym końcu listy płac a pasą się na nim "pośrednicy" ("" bo to szersza kategoria niż tylko ci co są miedzy klientem i twórcą czyli na przykład zbiorowe zarządzanie prawami autorskimi i tak dalej ). A tracą na takim modelu wszyscy z artystami włącznie bo piractwo to jest forma promocji. W tym przyadku jak by znikli piraci skurczył by się rynek podobnie z filmami mało kto kupi płytę nieznanego zespołu a zespół będzie nieznany bo nikt nie kupuje ich płyt i to tu jest pies pogrzebany. Tak naprawdę inny model odpłatności za utwory znacznie rozszerzył by rynek tylko ze wyeliminował by z niego wszystkich "pośredników" a to im nie w smak.
IE8 może być sobie na 1 miejscu, byle nie IE6. IE8 w miarę poprawnie obsługuje CSS2, to wielki sukces. Nie rozumiem tak wielkiej popularności FF względem Opery. Opera jest dużo lepsza. Zdecydowanie wyprzedza technologicznie ociężałego FF. Funkcjonalnie bije na głowę Safari. Obsługuje najwięcej nowinek CSS3. Chyba chłopaki mają po prostu problem z marketingiem.
Obecny model promocji i dystrybucji muzyki już chyba dostatecznie się skompromitował. Wypychane są na muzyczny rynek miernoty (rynek polski to różne Wilki, Dody, Wydry i Piaski), a pozostawione i nieznane szerszemu gronu osobowości artystów ponadprzeciętnych. Przy dystrybucji wolnej od "czapy" wytwórni, managerów i nachalnej promocji, miernoty nie miałyby szans, natomiast mogliby zaistnieć ci którzy mają do zaproponowania coś ponad biesiadne szlagiery lub pseudorockową chałturę. Przez rzeczywisty nadzór nad muzycznym rynkiem sprawowany przez nastawionych biznesowo (na zysk) ludzi nie mamy szans na normalny rozwój kultury. Wytwórnie to element powodujący niedorozwój kulturalny, natomiast RIAA i podobne to sensu stricte nic innego jak reketierzy działający w majestacie Prawa.
Ja wiem jedno dzieki piractwu i nielegalnemu posiadianiu dyskografi Dead Can Dance po roku kupiłem orginalną dyskografie. ponieważ przekonałem sie że naprawde warto wydać te 500zł, a nie bede kupowac kota w worku, tak samo z grami, kupiłem kilka gier w które po kupnie nawet nie instalowałem po prostu stwierdziłem ze nie chce kogoś okradać bo gra była świetna (druga strona to ceny podczas premiery i po 1-2latach jednak żyjemy w polsce nie w USA tam stosunek ceny gry do zarobków jest całkowicie inny)

Zacnie :) Może wreszcie muzycy przejrzą na oczy i zrezygnują z usług wydawców - złodziei :/
Adam: z choinki się urwałeś? :D To nie temat o przeglądarkach :D

nie rozumiem twojego przykładu o grach...Kupiłeś i nie używałeś bo nie chciałeś okradać? :D
"Radiohead w 2007 roku zdecydował się na krok, którego żadna z muzycznych gwiazd wcześniej nie chciała dokonać."
Wcześniej, bo w 2000 roku swój album za darmo chciał udostępnić The Offspring. Niestety, po wielu sprzeczkach z wytwórniach nie pozwolono im na ten ruch. Pozdr.
Przypuszczam, że najpierw ściągnął grę, przeszedł, a potem ją kupił bo uznał, że warta jest swojej ceny ;]
Trent Reznor z Nin zrezygnował również z usłóg wytwórni, a płyty wydaje na swojej stronie... już 2 albumy tak wyszły - ghosts - 1/4 płyty Trent udostępnił za darmo, później wydał jeszcze the slip - którą potraktował jako prezent dla fanów i udostępnił całość za darmo. Co do Radiohead to było świetne posunięcie - płyta jest niesamowita. planuję zakup normalnie wydanej wersji :) a co do procesu o którym tu mowa to też świetna postawa.
Dokladnie "In Rainbows" jest niesamowity, zreszta jak kazda plyta Radiohead.
Radiohead moze sobie pozwolic na taki model dystrybucji, podobnie jak Madonna i gwiazdy z ustalona juz renoma. Ilu muzykow wybilo sie dzieki np. Jamendo? Niewielu o ile ktokolwiek.
Jak kazdy marketing - puszczanie muzyki w radiu "do bolu" spowoduje, ze po jakims czasie wpadnie w ucho. Wytwornie to biznes jak kazdy inny, chociaz w USA i ostatnio w Europie dzialaja raczej jak mafia.
popieram w całości Radiohead ... organizacja RIAA powinna sama nad sobą się zastanowić kto tu jest złodziejem i kto tutaj tak naprawdę okrada artystę ... bo jakoś nie sadzę żeby to był użytkownik internetu który może przekazać raz tyle artyście za utwór aniżeli robi to RIAA i to jeszcze z wielką łaską ...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.