ja sie przesiadlem na maka bo mialem dosyc zawalonego systemu, ktory muli i startuje godzine. i nie zaluje ani chwili. pare lat juz jade bez zadnego antywirusa, ale co dziwne, zauwazam ze powstaja takie pierwsze pakiety na maka - np. norton internet security for mac. Co wiecej - okazuje sie ze juz z numerem 4, wiec widac sie sprzedaje. Ciekawe tylko ,czy probuja zagospodarowac ten rynek wydajac najpierw soft, a potem piszac wirusy, czy tez rzeczywiscie jest cos na rzeczy. a na razie jeszcze relaks ;)
Irytuja mnie linuxowcy, ktorzy wypisuja ze jedyne rozwiazanie do linux bo nie ma wirusow.. kijem wisly sie nie zawraca. dlatego lepiej zaakcentowac, ze jak ma sie winzgroze nalezy bezwzglednie zainwestowac w dobry i nowoczesny program internet security + oczywiscie rozsadek i da sie zyc. ja np uzywam xp pro + nis 2009 i nie pamietam/ nie wiem co to wirus.. czyli mozna uzywac winzgroze normalnie mimo wielu ulomnosci tego systemu.
myślicie, że systemy antywirusowe pamiętają lub bronią jeszcze przed np. Win32.CIH.1003?
nie :D
95% wszystkich kliknięć IMHO to czynnik ludzki (między oparciem krzesła a klawiaturo-myszką)
osobiście? 'wqrzają' nas strony. wymagające Internet Explorera czy Active-X by obejrzeć zawartość. Java i JS zawsze można zblokować
antywirus - ok, świadome korzystanie z netu jest najlepszym zabezpieczeniem, ale nie mając żadnej programowej ochrony, możesz się zarazić nawet starym wirem/trojanem/itp. który znajdował się w pliku, który uważasz za pewny. Jak np. wyobrażasz sobie otworzenie raportu, który wysłał Ci kumpel z pracy, z własnego kompa na którym może mieć mnóstwo śmieci???


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.