
no tak... teraz każdy, kto ma komputer będzie mógł zostac cyberterrorystą i każdego będzie można wsadzić za cyberprzestepstwo. to juz wiemy. wystarczy napisać bloga o treści rozbierznej ze sposobem rozumowania tych cymbałów tworzących takie prawnicze bękarty w erze lotów w kosmos. to jednak pryszcz...
chciałbym się dowiedzieć jak te osły chcą "usunąć te bariery prawne i proceduralne" i co to da jesli do dziś nie potrafili poradzić sobie z podpisem elektronicznym. podtsawową barierą pomiędzy obywatelem a jego urzędem.
jak za komuny: budują domy zaczynając od dachu.
gotowe rozwiązania chodzą po ulicy a ci ? zajmują się pierdołami.
Jak już oficjele sobie coś wymyślą to nie wiadomo czy śmiać się czy płakać - ARAKIS GOV
- czy ci ludzie myślą w jakim kontekście kulturowym funkcjonują, czy też edukację ograniczyli do "lektury każdego prawdziwego Polaka" w stylu "Krzyżaków"? Na litość boską rządzący na Arrakis Shaddam Corrino IV marnie skończył, a obalili go właśnie frameńscy "teroryści".
Ma być pięknie a wyjdzie jak zawsze usiądą panowie podumają, i będą dumni ze podumali. Specjalistów od bezpieczeństwa to ja tam specjalnie nie widzę. Co to w ogóle za zagrożenia podmiana stron to jest jakaś farsa, to problem administratora i webmastera a nie wiceministra, raczej ani tego pierwszego ani drugiego w tej kwestii ci panowie nie dokształcą. Kolejny temat poprawki w ustawie, z czego wynikają błędy ? a no z tego ze ci co ja tworzyli mieli o tym co pisali żadne pojecie i popisali głupoty a teraz trzeba tłumaczyć ze co innego poeta miał na myśli, albo ze wtedy jakiś wyraz znaczył coś innego, pierniczenie, jak ten zjazd ustali definicje podstawowych pojęć będzie wesoło mówię wam.
Jakoś nie padło tam słowo o atakach DDoS które mogą przyjść do nas z chin na przykład, nic o "społecznościowych" metodach rozprzestrzeniania się zagrożeń, o botnetach, atakach na systemy wbudowane i wielu wielu innych rzeczach, brak jakiejkolwiek koncepcji walki z tym co nieznane a z czym się w przyszłości spotkamy, Znane zagrożenia nie są groźne bo przy odrobinie chęci można się przed nimi bronic problem stanowią nieznane. Ale przez takie podejście zawsze prawo będzie daleko za przestępcami.
Nie chcialo mi sie czytac calego bo wymieklem od tych pierdol. Glupoty jakich malo. Pozatym daja sie we znaki bledy ortograficzne i gramatyczne. "Jego pracom ze strony rządowej".
Przestepca rozni sie tym od posla ze rozumie bledy w prawie i potrafi je wykorzystac. Posel natomiast mysli ze wszystko co robi jest dobre i nie potrzebuje pomocnikow bo przeciez "wszystko co robi jest dobre".
Tak bedzie wygladala definicja (w wielkim skrocie oczysiscie):
"Cyberterroryzm"-dzialania szkodzace panstwu
"Cyberprzestepstwo"-dzialania szkodzace
Nie ma czegos takiego jak cyberterroryzm w naszym kraju i raczej jest to niemozliwe poniewaz informatyzacja rzadowa jest na najnizszym poziomie. Cyberprzestepstwo z kolei wywodzi sie z sytuacji gdzie "okazja czyni zlodzieja" a nie z blednych interpretacji przepisow prawnych. Z kolei inwigilacja internetu jest naruszeniem konstytucji czyli najwazniejszego dokumentu prawnego. Jesli odwolamy sie do trybunaly europejskiego to ZAWSZE wygramy z takimi przepisami. Dobrze ze zachod moze zajac sie interpretacja najwazniejszych zapisow w naszym kraju...
w tym przypadku *pracom* było jak najlepiej użyte. Bo chodziło o PRACE [liczba mnoga] zespołu. a Celownik od PRACE [l.mn.] to PRACOM właśnie. Ale spoko. Wymiękłeś nie czytając do końca, więc mogłeś to mylnie zinterpretować...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.