No właśnie - w USA. W PL przy najlepszych chęciach oferta jest tak fatalna albo kompletnie nieopłacalna (bywa że drożej niż albumy na CD Audio), że na dobrą sprawę nie ma gdzie kupować. Dużą nadzieję wiązałem z ruchem PlusGSM, ale to co zaproponowano na Muzo- czy Muzykodajni jeśli nie jest się abonentem Plusa to jest kpina. I od razu mówię - nie zmienię operatora na Plus GSM tylko z tego powodu mając w Erze 3 numery i większość znajomych w tej sieci.
A co do innych - z Amazon.com - zwłaszcza przy letnim kursie USD chciałem kupić kilka albumów i zobaczyłem komunikat "spieprzaj dziadu - nie chcemy twoich pieniędzy" - tylko dla ubermenschów karmionych kukurydzą z Kansas itp.
Na polskich "majorsów" przestałem liczyć, bo tu chyba nikt nie ma odwagi by wykonać jakikolwiek sensowny ruch - marazm i beznadzieja, żadnych propozycji i narzekanie że "centrala się nie zgadza itp" oraz narzekanie na tych złych studenciaków i innych od P2P dlatego jest drogo (logika drewniana IMHO).
Koniec końców poprosiłem znajomych przyjeżdżających na święta z UK o kupno ze 20 albumów bo przed świętami sypnęło w Virgin itp. nowymi albumami po ~3 funty nie mówiąc już o niezliczonej ilości komisów z lekko używanymi albumami i po pół funta. To ma się nazywać nowoczesny rynek? Mam wrażenie że producenci rypią nas w d*e za nasze pieniądze jak się patrzy na ceny albumów w PL. Przecież to jest chore by ze względu na cenę prosić znajomych o przywiezienie albumów z "biednego" UK do "bogatej" PL. Dobrze że chociaż mamy wspólny obszar gospodarczy, bo inaczej byłby kolejny sukces kapitana Żbika i odkrycie na miarę przemytu ręczników do RPA.

a tak właściwie, jaki jest oficjalny powód dla którego iTunes Store nie wchodzi do Polski? Amazon dopiero raczkuje w Europie, ale iTunes?!
@MarcinK: Nie mnie pytaj tylko tych co narzekają na "złych piratów" dlaczego nie ma praktycznie w PL możliwości kupna mp3/flac. Nawet jak będzie czuję że Amazon wykona ruch podobny jak ostatnio Steam - 1 USD=1euro (Bioshock za 4,99 euro to był chyba ostatni tytuł jaki tak kupiłem). Zarobki mamy polskie, ceny w euro i wyraźnie wyższe niż USA. Żeby chociaż walutą w PL było euro jak w takiej Słowacji która latami ciągnęła się w ogonie transformacji gospodarczej. Tymczasem po ruchu Steama nie dość że drożej 1usd=1euro to jeszcze płacąc Visą jest naliczana jakaś dziwna dodatkowa opłata 1 zł (chyba za dodatkowe przewalutowanie PLN->USD->euro) bo do tej pory płacą za oprogramowanie kartą, ale w dolarach nigdy takich opłat dodatkowych nie było.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.