h4v najwyraźniej nie rozumie słowa prewencja. Bardziej go fascynuje słowa: przestępstwo, wyrok, wysoka kara i "Raport mniejszości".
Pewnie też nie posiada zamka na drzwiach (to też jest forma zapobiegania), bo przecież włamania i tak nie zapobiegnie jeśli włamywacz się uprze. A jak jeszcze sfilmuje dokonanie kradzieży i totalnej demolki to dostanie wyższy wyrok - sama korzyść dla społeczeństwa.
W moim mniemaniu Pan Piot Waglowski dokonuje nadinterpretacji faktów. Munimy na początek zdać sobie strawę z tego na jakich zasadach działa monitoring miejski.
Zakładając, że mamy dziesiątki, czy setki kamer. Jednocześnie śledzone w danej chwili jest tylko kilka, kilkanaście procent. Człowiek nie potrafi "ogarnąć" i pracować więcej niż 4-6 na kamerach jednocześnie. A w zwiąaku z tym, że ludzi w centrum monitoringu jest skończona ilość - kilku, kilkunastu. W każdej dowolnej chwili większość kamer tylko nagrywa... a nikt ich nie ogląda.
Tak więc przedstawiony sposób premiowania co najwyżej zachęca pracowników monitoringu do "skakania" po kamerach, podglądu archiwum, etc.
Tylko kto ma na to czas, jeśli ich obowiązkiem jest oglądanie tych TYLKO KILKU jednocześnie.
Dlatego drugim głównym celem monitoringu jest także rejestracja zdarzeń w celu późniejszej analizy jako materiału dowodowego.
"Z tego co napisałeś wynika, że nie chcesz karać przestępców. A przecież to podstawowy środek zapobiegający."
Z tego co wiem kara jest srodkiem resocjalizacyjnym i nie ma nic wspolnego z prewencja/zapobieganiem poniewaz prawnie dosiega tylko tych osob ktore dopuscily sie przestepstwa wiec ominely system zapobiegania czyli glowne zadanie monitoringu.
A teraz dlaczego tak mysle? Poniewaz gluwnym zadaniem monitoringu jest poprawienie bezpieczenstwa na ulicach miasta. Jesli przestepcow bedziemy lapac dlugo "po fakcie" to znaczy ze podmiotem odpowiedzialnym za zlapanie przestepcow jest jednostka interweniujaca policji. Monitoring w tym przypadku zmarnowal swoj potencjal.
Jesli z drugiej strony patrzymy na kamere i widzimy gdzie jest najwiecej ludzi (grupka potencjalnych huliganow tez jest traktowana jak obywatel dopuki nie zacznie rozrabiac) to bezpieczenstwo tej okolicy drastycznie wzrasta czyli implikujac monitoring spelnil sowje zadanie.
h4v mysli logicznie? Moze i tak ale jego zalozenia sa bledne wiec wynik rozumowania jest prawidlowy tylko przy pewnych zalozeniach czyli przykladowo:
-nie ja jestem potencjalna ofiara
-policjanci jak juz sa wzywani od razu do palowania ludzi i zamykania na 48
-przestepcy nigdy nie czuja na sobie presji i potrafia sie opanowac dlatego nigdy nikogo nie zabija
-KAZDY uchwycony na monitoringu moze zostac rozpoznany i zlapany
Te zalozenia sa bledne ale to wlasnie one wodza h4v w ten tok rozumowania jaki on przyjal.
Szkoda, że pisząc o ZOSM Pan Waglowski nie wie jak wygląda procedura w pracy operatora. Pracownik ZOSMU jeżeli zauważy podejrzaną sytuację informuje o tym Oficera Dyżurnego który po zapoznaniu się z sytuacją sam podejmuje decyzje czy czekać na rozwój zdarzenia czy wysłać tam patrol. Zresztą na jakiej podstawie Policja ma interweniować przed gwałtem czy bójką może ma zgadywać że zaraz dojdzie do zdarzenia albo może warto zatrudnić wróżki. A na miejscu Pana Waglowskiego zastanowiłbym się czy czasem najpierw nie warto pomyśleć co się pisze lub mówi a później to robić, bo w tym momencie pomówił operatorów ZOSM o czerpanie korzyści finansowych z popełnianych przestępstw.
Człowieku co Ty piszesz? Gdzie w polsce sądy skazują na wiezienie za takie drobiazgi jak pobicie? Dostajesz zawiasy (czyli w sumie bezkarność) i kwita. Gdyby jednak skazali na więźnia to se ładnych parę lat możesz poczekać na miejsce bo w tej chwili są zajęte przez "prawdziwych" przestępców (piratów komputerowych, hakerów, obrażających polityków itp.).
Od kiedy w Polsce sądy działają to raz? Od kiedy ktoś idzie siedzieć za pobicie to dwa ? Nie wiem może nie oglądasz TV lub nie czytasz gazet ale u nas jest o tyle ciekawie że wyroki które zapadają są łagodne jeśli już kogoś skazują lub sprawa ciągnie się niemiłosiernie długo a ofiara i sprawca często mieszkają na tym samym osiedlu więc może lepiej reagować jak coś się dopiero zaczyna zanim sprawy przybiorą naprawdę zły obrót. Nie wiem czy masz dziewczynę ale chyba wolałbyś żebyś ktoś coś zrobił zanim ją zgwałcą i/lub zamordują.
Monitoring nie zwiększa bezpieczeństwa
http://nowy-(...)957cbe54
Wielka inwiligacja w Wielkiej Brytanii
Monitoring w Anglii - zaskakujące wyniki badań
http://nowy-(...)957cbe54
@up To co powiedziales jest bardzo nieprecyzyjne. Jest tak jak napisalem wyzej: Monitoring zwieksza bezpieczenstwo w miejscu w ktorym "cos sie kroi" a nie ogolnie w calym miescie. Pozatym do monitoringu zaliczamy kamery i... personel ktory ma odpowiednio REAGOWAC zeby zwiekszyc bezpieczenstwo. Kamery wychwytuja co maja wychwytywac wiec latwo sie domyslec gdzie lezy wina.
"Zamontowanie kamer na ulicach nie ma wpływu na liczbę przestępstw – dowodzą naukowcy z Uniwersytetu Warszawskiego"
"Podobne wyniki uzyskano w analogicznych badaniach przeprowadzanych w USA i Wielkiej Brytanii. W 2002 r"
"Wszechobecne na Wyspach Brytyjskich kamery przemysłowe nie wpływają znacznie na wzrost bezpieczeństwa. O zaskakujących wynikach badań Scotland Yardu pisze brytyjski dziennik "The Guardian".
Gazeta podkreśla, że zapis wideo w kilku wypadkach pozwolił znaleźć zabójców, lecz były to raczej wyjątki potwierdzające regułę."
Więcej w linkach wyżej
Nie wiem jak jest gdzie indziej, ale u nas monitoring się ukrywa. Jak monitoring ma działać odstraszająco na przestępcę jeśli on o nim nie wie?

a miało byc tak pieknie :)
może jutro "dla bezpieczeństwa" zainstaluja Wam kamery na podwórkach a Wy się na to oczywiście zgodzicie :) a jak :) macie tyle złota w domu że warto :)
i tez najpierw was okradną, potem napadną progu domu a na koniec okaże się, że operator zagapił się i nie powiadomił policji albo powie, że i tak nie było sensu bo twarze napastników sa nierozpoznawalne :P
ale materiał na youtube jest! :D
de0: co tam na podwórkach... może od razu wewnątrz domów (a zwłaszcza w WC), a najlepiej od razu przytwierdzić kamerki wszystkim na czole, razem z GPSem - wtedy DOPIERO będzie bezpiecznie, że hej.
Termin "prywatność" usunie się ze słowników - i będzie jak w bajkach: "... i królewna żyła długo i szczęśliwie, a królewicz żył długo!" :D
Najgorsze jest to, że to wyżej to póki co żart, ale jeszcze trochę, a większość będzie "za".


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.