
Przy takiej cenie płyt piractwo przestaje być opłacalne. Czyżby to nowa broń w rękach wydawców?
nie do końca, zamiast 339 zł za 250 GB wystarczy kupić dyzia 2,5" na USB 250GB albo nawet 320GB za cenę około 270zł, PORTABLE & SAFE. i co najważniejsze nie ma żadnych pudełek wszystko w jednym miejscu, dlatego zamiast wydawać na BR i super drogie płyty z mega czasem nagrywania , lepiej swoje dane trzymać na HDD, IMO :P
Tylko czy taki dysk podpięty pod kino domowe przez USB, bedzie dosc szybki żeby odtwarzać film DVD. U mnie w instrukcji obsługi pisze ze podłączony do kina zewnętrzny dysk twardy ma zbyt małą prędkość odczytu aby poprawnie odtwarzać DVD. Jedyne co bedzie szło to DivX i muzyka. A i tak wiem z doświadczenia ze i te mniejsze formaty typu DivX czy mp3 lub zdjecia słabiej i dużo wolniej reagują na kliknięcia pilotem. Samo odtwarzanie ich jest płynne ale na pilota reagują z opóźnieniem i to niemałym. Natomiast z płytki materiał idzie elegancko.
Faktycznie. Te dwuwarstwówki DVD to niewypał jest. Większość popularnych programów do nagrywania np. Nero, albo CloneDVD ma z nimi problemy i to z markowymi płytami. Żeby tak od razu jeszcze przed rozpoczęciem wypalania wyskoczył komunikat że zniszczy płytę. Ale nie. Odrzuci płytę albo tuż po wypaleniu ścieżki startowej, albo w trakcie w momencie przechodzenia na drugą warstwę. Ach... Ile ja juz pieniędzy przez to straciłem. Teraz to one są po około 7zł za sztukę. A wcześniej były jeszcze droższe. Gdyby tak samo zniszczyła mi się ta nowa płyta za kilka dych za sztukę to bym chyba szału dostał.

moje DVD w ogóle nie czyta dysków na usb. Ale jeśli by już czytało to i tak problematyczne jest szyfrowanie. No, chyba, że ktoś lubi mieć 300GB filmów na nieszyfrowanym dysku...


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.