Obecnie nielegalne materiały są ścigane przez policję, strony blokowane, a autorzy stawiani przed sądem. Więc o co im chodzi? Chyba o cenzurę internetu - treści (poglądy), które nie będa podobać się władzy, będą blokowane pod retekstem "niebezpiecznych zachowań" lub "niebezpiecznych poglądów".
Nie mogę się zgodzić. Pomysł nie jest zły. Zwłaszcza jeżeli chodzi o dzieciaki w wieku 8-15 lat które coraz częściej rozumem nie grzeszą (mówię tu raczej o 15-latkach, 8-latek ma go więcej bo jeszcze się słucha rodziców).
Lepiej ich uświadomić co można a co nie. O żadnej cenzurze nie może być oczywiście mowy.
Program do blokowania niepoprawnych treści kiedyś był testowany na mojej uczelni. Zablokował nawet DI bo znalazł słówko czy zwrot w artykule/tytule (ogólnie gdzieś na stronie) które to zakwalifikował jako niepoprawne.
Poza tym państwo może robić co chce. Wystarczy mała propaganda i każdy rodzić który nie zna się komputerze zrobi wszystko co mu każą mimo że nie wie co tak na prawdę robi. Chyba wszyscy pamiętają tekst napisany przez rodzica który myślał że jego dzieciak to haker :-D.
W skrócie edukować to trzeba najpierw rodziców najmłodszych a potem dzieci dopiero.
PS: Ile jest 10 x dziesięć?
Rekord :-D Swoją drogą można by napisać na DI że korzystanie z serwisu wymaga opanowania tabliczki mnożenia do 100. W stanach już by was ktoś zaskarżył :-D
Gorylek, każdy pomysł polegający na obrabowaniu ludzi z ich ciężko zarobionych pieniędzy jest zły. Myślisz że kto to będzie finansował? To pójdzie z moich pieniędzy a ja nie chcę płacić za edukację innych. Nie chcę płacić za edukację dziecka którym nie interesują się rodzice. Jeśli Ty chcesz to sobie płać:) Swoją drogą do samych dzieci dotrze niewielki ułamek procenta zrabowanych pieniędzy bo resztę zje biurokracja.
"Gorylek, każdy pomysł polegający na obrabowaniu ludzi z ich ciężko zarobionych pieniędzy jest zły."
Zgadzam się.
"Myślisz że kto to będzie finansował?"
A ty myślisz że ja nie wiem ?
"To pójdzie z moich pieniędzy a ja nie chcę płacić za edukację innych."
Masz dziecko ? To zapłacisz za jego edukacje. Nie masz dziecka ? Zrób sobie jedno. 55mln zł to jakieś 1,5zł od polaka. Akurat ogół wyjdzie na tym dobrze a młodymi trzeba się interesować bo głupoty robią (wiem po sobie).
"Nie chcę płacić za edukację dziecka którym nie interesują się rodzice."
A co taki sklepikarz lat 50 wie o komputerach ? Więc jak ma nauczyć dziecko cokolwiek w tym temacie ? Co mu może powiedzieć ? Weź mi wytłumacz działanie złącza RS232. Uczyłem się tego, było mi to potrzebne i nawet wykładane na uczelni więc wiem. Myślisz że moi rodzice wiedzą ? Tak samo jest z internetem.
"Jeśli Ty chcesz to sobie płać:)"
A zapłacę jeżeli to coś pomoże.
"Swoją drogą do samych dzieci dotrze niewielki ułamek procenta zrabowanych pieniędzy bo resztę zje biurokracja. "
To nie powód żeby olać sprawę. To samo może powiedzieć Twój pracodawca. Po co u diabła ma Ci płacić pensje ? On nie chce płacić na kogoś a poza tym państwo zje z tego 40%.
Gorylek, chyba nie za bardzo mnie zrozumiałeś. przykład z pracodawca jest trochę nietrafiony. Aktualnie nie mam pracodawcy. Kiedyś miałem i jak by spróbował mi nie zapłacić to bym znalazł innego. Tak samo zrobią moi pracownicy jak im nie zapłacę. Jak chcesz płacić to płać -ja chciałbym się z tego wypisać. Problem w tym że to nie jest składka dobrowolna. Jak przestanę płacić to pójdę do więzienia. Wtedy Ty będziesz musiał utrzymać moje dzieci.
Tylko nie wiem na jakiej podstawie twierdzisz, że 50 letni sklepikarz jak go określarz niw wie nic na temat komputerów. Nie wiesz do czego mu to potrzebne jak działa złącze RS232.
53 lata dwa lata temu pisałem pracę dyplomową na temat płyty głównej komputera. I co zatkało.
Problem nie dotyczy 50-cio latków, gdyż ci dzieci mają wieku szkoły średniej. Ale osób w wieku 30 lat ich dzieci przeważnie wchodzą w wiek szkolny. Dość często ich wiedza i świadomość zagrożeń w internecie jest mizerna. Jak mogą kontrolować jak sami się nie znają.
Nikt ci się nie będzie pytał, czy chcesz płacić.
@Gorlek: W taki sposób da się uzasadnić dowolną bzdurę. "To tylko X zł na obywatela". Chciałem zauważyć, że to nie 35 mln ludzi płaci podatki (to po pierwsze). Po drugie są takie opowiastki o kropli co przelała czarę i wielbłądzie co padł po umieszczeniu na jego grzbiecie piórka. Tu złotówka, tam 50 groszy, ówdzie dwa złote, a na koniec okazuje się, że płacisz kilkaset złotych miesięcznie, a rząd nadal się zadłuża.
Nikodem, przecież płacimy kilkaset złotych. Problem z nieletnimi w sieci istnieje i temu nie zaprzeczysz. Dzieciaki robią bzdury małego lub na prawdę dużego kalibru. Dochodzi problem pedofili i 100 innych rzeczy. Teraz nikt nie płaci i nikt z tym nic nie robi.
"53 lata dwa lata temu pisałem pracę dyplomową na temat płyty głównej komputera. I co zatkało."
Czy ja mówię że każdy ? Poza tym zatkać nie zatkało bo znam 65-latka który dorabia jako programista. Tworzy strony internetowe, aplikacje (ma na swoim koncie komunikator pod linuxa dla protokołu gadu-gadu, kilka stron internetowych, 2 aplikacje dla firm i masę innych rzeczy) itp itd etc.
Mało kto może się tego rodzaju wiedzą szczycić w tym wieku (internet to młoda dziedzina).
Mi głównie chodzi o to że kształcenie młodych na temat zachowania w sieci jest potrzebne. Tyle żeby to nie była jednorazowa akcja koło której po prostu narobi się szumu i za tydzień zapomni.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.