A mnie denerwują dwie rzeczy w tych odtwarzaczach:
1. Gdy przewijam sobie stronę kółkiem, jest miło wygodnie... aż trafi się na odtwarzacz, i przewijanie się zatrzymuje... niby nic, ale nie lubię...
2. Gdy na stronie jest dwa lub więcej klipów... włączam odtwarzanie pierwszego, oglądam chwilę, nie chcę dalej, więc... no właśnie, mam tylko pauzę do dyspozycji, po której odtwarzacz i tak pobiera dalszy ciąg filmu, więc próbując zobaczyć kolejny filmik... muszę dłużej czekać... przydałby się odtwarzaczowi wyłącznik.
Takie... drobiazgi... aż dziw, że chyba tylko mnie denerwują.

ostatnio zaczelo dziwic mnie jedno - z jednej strony youtube walczy z roznego rodzaju trescia podchodzaca pod erotyke (nie wiem - ze wzgledu na ochrone dzieci?), z drugiej strony wystarczy wejsc na jeden z filmikow przedstawiajacy zdeformowana osobe/operacje/osobe po operacji, zeby malo nie pasc przy zdjeciach z filmikow powiazanych, przedstawiajacych najdziwniejsze deformacje, zblizenia na najobrzydliwsze miejsca itd.
juz chyba wolalbym od czasu do czasu jako dziecko trafic na nawet hardcore'owy film pornograficzny niz na filmiki z wydobywania spod skory czy oka jakichs pasozytow itp.
@Mrek - zgadzam sie - i o ile w przypadku pkt. 1 mozna sobie jakos poradzic przewijajac rolka z myszka na bokach ekranu, to brak stopu rzeczywiscie irytuje - zwlaszcza, ze przed kliknieciem na play nie wiadomo czy filmik na 30 sec czy 20 min - czesto przeladowywalem przez to strone tylko po to, zeby zatrzymac sciaganie filmu.
Zmiany w YouTube (jak i większości usług Google) są powiązane z redukcją zatrudnienia pracowników tymczasowych (którzy, domniemuję, zajmowali się m.in. klasyfikowaniem treści). Od teraz funkcję tę przejmie komputer, a ten, jak wiadomo z `Misia', zawsze się pomyli. W ten sposób Google usprawiedliwia zaostrzenie kryteriów selekcji dla algorytmu oraz zabezpiecza się przed odpowiedzialnością za błędne decyzje. Jak zwykle, dla dobra użytkowników.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.