Największy problem polega na tym, że działy informatyczne zajmują się tym, czym nie powinny. Tzn. są zasypywane głównie różnej maści bzdurnymi dokumentami, których obsługą mógłby zająć się inny dział, lub po prostu zajmują się tym informatycy, zamiast osoby do tego przeznaczone. Niestety coś w takiej sytuacji musi ucierpieć i zwykle jest to bezpieczeństwo. Doprawdy, szczęściarzem jest informatyk, który w firmie czy urzędzie zajmuje się tylko informatyką, a nie sprawami pobocznymi, około informatycznymi.
aetam. pracownicy biurowi to nie sa istoty zdolne stosowac jakiekolwiek zasady. "Polityka bezpieczenstwa" stanowi wykaz zasad ktore nalezy probowac obejsc bo 'kto nam bedzie czegokolwiek zakazywal'. to urzadzenia maja myslec za pracownikow i konfiguracja sprzetu ma uniemozliwiac zrobienie rzeczy 'nielegalnej' - wlaczajac w to instalacje 'superfjanego wygaszacza' czy 'slodkiej tapetki'.


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |