Jak słyszałem nazwę HACKFEST, myślałem, że spotkanie będzie dotyczyć dziedzin IT Security, tym czasem chodziło o 24h startupy. Teraz słyszę DEMOCAMP i definitywnie kojarzy mi się z konwentem demoscenowym. Czy marketingowcy nie mogą wymyślić czegoś swojego? A może właśnie liczą na to, że pojawi się więcej przypadkowych ludzi? Lub po prostu nie wiedzą co to demoscena czy hacking?


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.