
To co będzie potrafił Windows 7 można streścić kilkoma słowami:
Będzie lepszy niż poprzedni, czyli tak jak zawsze w przypadku Microsoftu :D
"To co będzie potrafił Windows 7 można streścić kilkoma słowami:
Będzie lepszy niż poprzedni, czyli tak jak zawsze w przypadku Microsoftu :D"
Tu się mogę zgodzić. Kolejne wersje systemu są lepsze od poprzednich jeżeli pominiemy fakt ogromnej zasobożerności.
"Mam takie wrazenie ze M$ nie ma juz pomyslu jak sciagac z ludzi pieniadze, wiec serwuje co jakis czas odgrzewany kotlet z mala przyprawa."
Ciężkostrawną na dodatek :-D
Albo się pośpieszyli albo mi się wydaje. Zresztą nie ma się co dziwić biorąc pod uwagę "sukcesy" Visty :-D Cóż, może kiedyś zaserwują mi w przystępnej cenie chociaż połowę tego co dał mi Linux to może kiedyś Windows ponownie zawita na moim dysku. A tymczasem życzę Microsoftowi by w końcu stworzył prawdziwy system operacyjny. Tyle dobrego że Windows XP powoli zniknie a z nim koszmarny IE 6/7 choć na to jeszcze parę latek poczekamy. Moje życie było by o wiele łatwiejsze bez gniotów od Microsoftu... cokolwiek drogiego na dodatek...
To są wszystko ogólniki, które mają w potencjalnych klientach wzbudzić nikłą nadzieję na poprawę komfortu pracy z Windowsami. Nikłą a na dodatek złudną. Każda nowa wersja niesie ze sobą skromny pakiet realnych udoskonaleń oraz całkiem świeży i pokaźny bagaż irytujących niedoróbek.
Wyszukaj na youtube "windows 7 multitouch" . Nie za bardzo chodzi o te trzy sławne klawisze ;D

Zastanawia mnie jedna rzecz:
Skoro MS za każdym razem, jak wydaje nowy system, chwali się że będzie on lepszy od poprzedniego pod wieloma konkretnymi rzeczami, to znaczy to, że poprzedni był pod tym względm do d.
I idąc dalej tym tropem, skoro mówią, że np. nowy Windows będzie lepiej przesyłał pliki przez sieć (pewnie chodzi o SMB, z którą MS sobie nigdy nie radził), to znaczy, że poprzednie robiły to źle.
I dziwię się więc, że w Ameryce, bo tylko tam to jest możliwe, nikt jeszcze nie wpadł na pomysł zażądania od MS odszkodowania za fakt, że kupiona poprzednia wersja Windowsa była pod wieloma takimi względami.... wybrakowana :)
Wszyscy czepiaja sie tych zasobow a to nie o nie tylko chodzi. Z kazdym windowsem przychodza kolejne bugi, tylko po to zeby M$ mogl wydawac servicepacki, klamac w biuletynach oraz zeby firmy antywirusowe/antyspamowe mialy okreslony zysk.
M$ jakos nie spieszno te dziury naprawic. Bywa czesto ze servicepack zalata jedna dziure a otworzy inna i tak sie koleczko zamyka.
Wynik takich dzialan jest prosty: ruscy wszelkiej masci, amerykanie i inni w znikomym procencie instaluja na komputerach takich backdory ktore podpinajac sie do botnetu pozwalaja wysylac tony spamu. Wystarczy na przyklad podac francje. Tam uzytkownicy wanadoo.fr maja zablokowana poczte SMTP i jedyny serwer(y) przez ktore moga wysylac dowolne emaile to SMTP operatora: *.orange.fr. OK 200 serwerow w roznych klasach IP. Czesto z ukrainy wala mi spamy ze cos tam w hotelu sputnik jest organizowane. operator naturalnie olewa jakiekolwiek abusy.
Kolejna sprawa to IE. Naturalnie ze kazda wersja nie trzyma sie standardow, kazda kolejna coraz ladniej wyglda (upodabnia sie do FF), ale... czy o to chodzi? Dlaczego nie mozna przeprowadzic windowsupdate np z poziomu FF? Proste. w IE sa mechanizmy pozwalajace szpiegowac i wylaczac zabezpieczenia zeby instalowac dodatki. W FF uzytkownik musialby sie na nie zgodzic, wiec tez wiedzialby co i gdzie mu sie instaluje.
Oczywiscie, pamieciozernosc to powazna sprawa, podobnie jak obciazanie CPU, ale podstawa tez sa zabezpieczenia kernela i oprogramowania. Normalny uzytkownik ktory kupi czystego windowsa, majac publiczny adres IP (np neo/dsl), MUSI dokupic platnego czesto antywirusa oraz antyspama skanujacego dane w locie.
Trzeba miec nadzieje ze nowy windows nie bedzie taka mutacja mercedesa udajacego syrenke z przebita karoseria, zaoliwionym silnikiem i jasno swiecacymi swiatlami.
Na pewno M$ zrobi marketingowy myk ubijajac liecencje OEM/BOX i kazdy kto kupi komputer kupi nowego windowsa :( a potem M$ oglosi.... ze windows 7 sprzedaje sie rewelacyjnie. Ciekawe czy by sie sprzedawal kiedy by producenci sprzetu komputerowego sprzedawali komputery bez preinstalowanego systemu... no ciekaw jestem ...
"Z kazdym windowsem przychodza kolejne bugi, tylko po to zeby M$ mogl wydawac servicepacki, klamac w biuletynach oraz zeby firmy antywirusowe/antyspamowe mialy okreslony zysk."
Norma o której nawet nie wspominałem. Bierz pod uwagę że w momencie powstania solidnego systemu operacyjnego rynek antywirusów z deka by zmalał. Wystarczy zobaczyć na rynek antywirusów pod Linuxa. Nikt mi nie wmówi że dlatego że Linux mało popularnym systemem jest. Niemal każdy poważny serwis posiada serwer WWW postawiony na Linuxie a jest to dla crackera o wiele większy kąsek jak komputer domowy anonimowego użytkownika.
"M$ jakos nie spieszno te dziury naprawic. Bywa czesto ze servicepack zalata jedna dziure a otworzy inna i tak sie koleczko zamyka."
Fajnym przykładem jest IE i ilość luk w tej przeglądarce która nie była łatana choć było wiadomo o ich istnieniu.
"Na pewno M$ zrobi marketingowy myk ubijajac liecencje OEM/BOX i kazdy kto kupi komputer kupi nowego windowsa :( a potem M$ oglosi.... ze windows 7 sprzedaje sie rewelacyjnie. Ciekawe czy by sie sprzedawal kiedy by producenci sprzetu komputerowego sprzedawali komputery bez preinstalowanego systemu... no ciekaw jestem ..."
Najlepszy przykład to Vista. Najpierw przerażenie bo się nie sprzedaje, komunikaty do firm w WB odradzające zakup tego systemu a potem wielkie cyferki jak to się sprzedaje (międzyczasie czyta człowiek artykuły ludzi którzy nie mogą kupić swojego laptopa nijak tylko z perinstalowaną Vistą). Cokolwiek zabawne ale należy pamiętać że człowiek nieświadomy uważa że jak coś robi wielka i bogata firma jak Microsoft i tyle się o tym trąbi to musi być dobre. Mój znajomy sprzedał lata temu zepsuty CD-ROM o prędkości 4x jako przewijarkę do płyt więc da się zrobić wszystko, trzeba tylko celować w odpowiednich ludzi.
Nowy Windows będzie dokładnie taki sam jak poprzedni. Wszelkie złudzenia straciłem gdy wyszła Vista po XP a te "zalety" nowego systemu przypominają mi teksty które czytałem przy instalacji Win98 :-D
Windows to niestety nie Linux w którym zmieniam cokolwiek mi nie pasuje do gustu.
"Skoro bedzie dotykowy to jak wcisnac na ekranie CTRL+ALT+DEL gdy maszyna ma zwisa i ekran nie reguje :P"
Na to pytanie mogę odpowiedzieć po doświadczeniach z ekranem dotykowym który miał za soft XP. Masz przycisk z wirtualną klawiaturą. W momencie powieszenia się systemu, przestaje reagować ekran dotykowy a jak to się dzieje to CTRL + ALT + DEL to czcze marzenie. Pozostaje reset na ostro.
A widziałeś młotki w autobusach nad wyjściem awaryjnym?
Ludzie... Nauczcie się wreszcie... Linux a Windows to 2 RÓŻNE systemy. Porównywanie ich nie ma sensu... Tyle samo wad jednego i drugiego systemu można wymienić, to samo z zaletami.
Co do marudzenia o bugach visty - Początki XP były duuużo gorsze od początków visty.

Niektórzy piszą, jakby urodzili się dopiero wczoraj...
Przypominam, że pomiędzy 98 a XP, firma MS wypuściła jeszcze 2 inne systemy operacyjne.
XP to trochę zmieniona, pokolorowana i... niestety pogorszona wersja Win2000. I już dawno temu zauważyłem, że charakteryzuje się taką przykrą cechą, że działa tylko przez pewien czas, a potem zaczyna się psuć. I jak się zepsuje, to już nie ma dla niego ratunku. Trzeba zrobić manewr znany jeszcze z czasów Win95/98: zaorać i zainstalować od nowa. Nie ma innej metosy na naprawienie zużytego XP.
Win2000 nie miał takich problemów. A więc na dobrą sprawę, w ramach akcji "Save XP" może powinno się wybłagać MS o odkurzenie Win2000 ???


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.