to że "typowemu" użytkownikowi internetu wystarczył by - teoretycznie - "system wbudowany w bios" (mający przeglądarkę www, komunikator i ewentualne gry) z dyskiem o pojemności 8GB (na dokumenty/zdjęcia z komórki) to jedno
a że są specyficzne zastosowania gdzie 100GB to "relatywnie mało" to drugie... przykładowo zrobienie jednego "dobrego" zdjęcia-panoramy to około 2GB na samo zdjęcie i kolejne 2GB na pliki tymczasowe...
... a co jeśli ktoś chce zrobić "kilka zdjęć"? :)
LOL
80% polaków którzy mają dostęp do neta, zapchało by taki dysk 1.5TB w mgnieniu oka. Wiadomo, ile ludzi ściąga wszystko co popadnie z p2p, itp.
I ktoś wcześniej zastanawia się "po co komu takie dyski?". IMHO po to, aby nie trzeba było wszystkiego zgrywać co chwila na DVD itp.
Ja mam 200GB i nie wyrabiam z miejscem, ale tylko dlatego, że nie mam w zwyczaju nagrywać coś na DVD a później wachlować płytami, aby znaleźć daną potrzebną rzecz (taaa, wiem, można "katalogować", itp. ale to też mnie się nie chce).
Planuje przesiąść się na 750MB albo 1TB Samsunga, bo Seagate są za głośne, a WD grzeją się jak piekarnik.

Duze dyski sprzedaja sie jak cieple buleczki wlasnie dzieki piractwu, podobnie jak odtwarzacze mp3, dvd z kodekami xvid i mozliwoscia czytania napisow i innymi wynalazkami czerpiacymi zyski dzieki powszechnemu piractwu.

"I ktoś wcześniej zastanawia się "po co komu takie dyski?". IMHO po to, aby nie trzeba było wszystkiego zgrywać co chwila na DVD itp."
Polecam czytać komentarze do końca.

Dubel, ale:
koledze pewnie pomyliły się kombinacje typu dysk 2TB od WD ( zewnętrzny ), który jest na prawdę dwoma 1TB, połączanymi w RAID.
Co do marek prawda jest taka, że Seagate jest to potentat w tej dziedzinie na świecie.
Prędkości ich dysków są niższe od konkurencyjnych 'przydupasów', a to dlatego, że Seagate dba o to co najważniejsze - o dane (mniejsza prędkość - mniejsze zużycie dysków). To Seagate wypuszcza 'coś', a przydupasy gonią (wspominany WD).
'Przydupasy' w obliczu konkurencji na rynku wypuszczają wyżyłowane dyski (Samsung - osiągają zatrważające wyniki, ale padają jak muchy, brak MTFB; WD-ki to z kolei mini hydrofornie - straszny hałas).
Udzielana gwarancja i dbanie o klienta powinno mówić samo za siebie.


© 1998-2026 Dziennik Internautów Sp. z o.o.