@marc: każdy dostawca usług internetowych, zarówno ISP, portale jak i operatorzy proxy (a OperaMini jest taką bramką proxy filtrującą zbędny kod) mają prawny obowiązek gromadzenia (i oczywiście ochrony) danych o odwiedzających przez ileś miesięcy, aby w przypadku jakiś nadużyć przedstawić na to dowody. Dopóki nie będą podawać informacji, że użytkownik o jakimś IP, nazwijmy go marc, przeglądał stronę DI 20.05.2008 ok. godziny 12:44 nie ma w tym nic złego. Statystyki podobne do tych przedstawionych z OM mogą publikować wszyscy właściciele stron i serwerów pod warunkiem, że numery IP się tam nie znajdą (co akurat nie zawsze jest przestrzegane). Podobnymi statystykami są też najczęściej wyszukiwane frazy albo używane przeglądarki lub systemu operacyjne i Ty też jesteś jakąś częścią tego wyliczenia czy tego czcesz czy nie:) Tak więc rezygnacja z cenionej nie tylko przez Ciebie przeglądarki na niewiele się zda - musiałbyś się zupełnie odłączyć od internetu albo pomyśleć np. o Torze;)
Od dawna wszyscy mówią, że opera mini to zło, ale do operowców nie docierało ... może teraz kiedy OS ASA zacznei szpanować zebranymi danymi coponiektórzy przejżą na oczy i przynajmniej przestaną wyskakiwać ze "spyware w firefoksie".
Polecam lekturę http://pl.opera.com/privacy/


| Serwisy specjalne: | |
| Wydarzenia: |